E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Archiwum

Wydanie nr 1-2/2020 (80-81)

Głos naczelnego

3
Czy mamy się bać? Jan Żaryn

Co było, co będzie

6
Co było, co będzie Piotr Mazurek

Sto odsłon na stulecie

9
Okno na świat. Dać Polsce skrzydła Przemysław Waingertner

Temat miesiąca

10
W służbie Moskwy przeciw Polsce Karol Sacewicz
13
Fitness w cieniu Gułagu Krzysztof Jasiewicz
17
Przeciw Andersowi Maria Radożycka
20
Siedziała za Katowice Jerzy Dąbrowski
22
Woziłem Berlinga Łukasz Zaranek

Felietony

25
1946 – rok Juana Perona Paweł Skibiński
75
Polski odpowiednik kardynała Richelieu Grzegorz Górny
97
Zamiast nadziei i błogosławieństw Elżbieta Brzozowska
103
Hirohito Antoni Dudek
103
Kaszmir i islamski terroryzm Ryszard Czarnecki
108
Silva Rerum Andrzej Skwarczyński
109
Cat i Mochnacki Marek Jurek

Narracja.USPL

26
Bolszewicy i oficerowie Marek Jan Chodakiewicz

Język historii

28
Radziecki czy sowiecki? Adam Hlebowicz

Temat miesiąca

31
Młodsi Wazowie Henryk Litwin
34
Proroctwo Jana Kazimierza Bartosz Staręgowski
37
Na Bożą i królewską chwałę Jarosław Kossakowski
40
Wazowie wrócili Wojciech Fałkowski

Wehikuł czasu

44
Styczeń, luty Michał Komuda

Skarby AGAD

48
List z Nowego Amsterdamu Jacek Krochmal

Tajemnice AAN

50
Wytrawna konspiratorka rodem z Kielc Katarzyna Wysoczyńska

Dusza kontusza

52
Szymon Okolski – piewca Rusi koronnej Henryk Litwin

Dawno temu

55
Sumy neapolitańskie Marek Madej

Zdarzyło się

58
O „Tece Stańczyka” i Stańczykach Piotr Hapanowicz
61
Rzeczpospolita akademicka Patryk Tomaszewski
64
Mistrz Przesławski. Opowieść o Dziadku Karol Przesławski
67
Co się wydarzyło w Sieczychach? Mariusz Olczak
70
Z aparatem wśród ruin Michał Komuda
74
Legenda „Wrzosa” Mariusz Krzysztofiński

1920 – Sto lat po...

76
Święte miejsca II Rzeczypospolitej Andrzej Fedorowicz

Polonia

79
Głosowanie nie wybory Krzysztof Tarka

Terytorium

82
Ziemia pełna świadectw Monika Mazanek-Wilczyńska
84
Polski Stettin Wojciech Osiński

Prasport

88
Jana Tomaszewskiego przypadki ze „smutnymi panami” Grzegorz Majchrzak

Władczynie

91
Zofia Holszańska Marek Barański

Pełna kultura

92
Krótka historia Wytwórni Filmów Narodowych Renata Wąsowska
94
W kręgu Klio Rafał Łatka
96
Rafał Łatka rozmawia z… prof. Antonim Dudkiem Rafał Łatka
98
Odkrywanie skarbów w piaskach Mazowsza Katarzyna J. Kowalska
102
Wojna w kinie Karol Mazur

Diabeł nie mógł

104
Mistyczka, przed którą król odkrywał głowę Joanna Puchalska

Szlachetne zdrowie

106
Słodycze przez wieki Krzysztof Żaryn

Czym strzelać

110
Karabin Mosin wz. 1891 Kacper Grochocki

NAC prezentuje

111
Widmo wojny gazowej Łukasz Karolewski

Historia okładki

112
Czerwoni terroryści Michał Korsun

Ze zbiorów MPW

114
Jeniecki nieśmiertelnik Paweł Brudek

Opowieści IPN

115
Dlaczego „PESTKI” są twarde? Artur Cieślik
okładka
 
 

Czy mamy się czego bać?

U progu 2020 r. spotkały nas co najmniej dwie niemiłe niespodzianki, których sens warto odczytać w kontekście zbliżającej się 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej i odepchnięcia, niestety jedynie na 20 lat, bolszewików na daleki wschód Starego Kontynentu. Pierwszą niespodzianką był wynik wyborczy starej-nowej lewicy kryjącej się pod szyldem SLD, która wyrasta korzeniami z PZPR – środowiska ideologicznego rządzącego w PRL z moskiewskiego nadania. Drugą niespodzianką, przynajmniej dla mnie, była tak szybka po wyborach seria mniej lub bardziej spontanicznych wypowiedzi liderów tej nowej-starej partii gloryfikujących armię bolszewicką, która co najmniej trzykrotnie w XX w. najeżdżała polskie ziemie; w 1920, 1939 i najskuteczniej w 1944 r. Różnica między najeźdźcami z 1920 i 1944 r. polegała jedynie na tym, że w 1920 r. bolszewicy parli na zachód po trupach „pańskiej Polski”, a w 1944 r. po trupach „faszystowskich imperialistów”. W perspektywie sowieckiej propagandy i ideologii obydwaj wrogowie nie różnili się moralnie od siebie, a ich miejsce było pod ziemią, w najlepszym razie w obozie, więzieniu czy w łagrach. Jak pisał swego czasu Tadeusz Żenczykowski w „Dwóch Komitetach”, o białostockim rewkomie z 1920 r. i jego lubelskim następcy z 1944 r., Sowieci pod wodzą tego samego Stalina posłużyli się polskimi renegatami, którzy za cenę udziału w zniewoleniu własnego narodu mieli otrzymać nagrodę – władzę i wsparcie Moskwy.

Patrząc na dzisiejszą starą-nową lewicę uznającą, że akt zniewolenia Polaków w 1944 r. należy nazywać „wyzwoleniem”, zaczynam się zastanawiać: czy należy bać się polityków tej formacji, a jeszcze bardziej tych, którzy nań głosowali? Dają jednoznaczny sygnał, że niepodległość Polski nie stanowi dla nich wartości. Jeśli ktoś zacznie w to wątpić, obrońcy dobrego imienia „wyzwolicieli” będą zdolni do wprowadzenia (gdyby zdobyli władzę na drodze demokratycznej) wobec „mniej postępowych” narzędzi dyscyplinujących według bolszewickiej tradycji. Ziemie polskie są pełne cmentarzy i „łączek”, od Katynia po Powązki, gdzie leżą ofiary takich „postępowych” praktyk.

Stara-nowa lewica ma w sobie niebezpieczny dynamit, który ujawnia powoli swą wybuchowość; dokąd nas to doprowadzi? Oto bowiem postkomuniści pamiętający o „wyzwoleniu Polski w 1944 r.” spotkali na swej drodze młodych i gniewnych ideologów genderyzmu, nosicieli nowego „wyzwolenia”, przeciwko którym występuje nowa „pańska Polska”. Czytelnicy „wSieci Historii” zapewne należą do tej kategorii podludzi. Role zostały rozdane! Na razie grozi nam cenzura w portalach społecznościowych, bezkarna profanacja „wafla” i kary za głoszenie publicznie nauki Kościoła katolickiego.

Przypominamy zatem w tym numerze, kim byli bolszewicy i ich polscy podwykonawcy z KPP. Wprowadzamy także nową rubrykę, której celem jest przedstawienie postaw Polaków i wydarzeń z roku Bitwy Warszawskiej, w efekcie których uratowaliśmy świeżo odzyskaną państwowość. I pytamy: czy dziś zasługujemy na Polskę Odrodzoną, skoro wybieramy w wolnych wyborach formację mówiącą publicznie o „wyzwolicielach” z Armii Czerwonej?

Jan Żaryn

W służbie Moskwy przeciw Polsce

13.12.2019

16 grudnia 1918 r. w Warszawie podczas tzw. zjednoczeniowego zjazdu SDKPiL oraz PPS-Lewicy została utworzona Komunistyczna Partia Robotnicza Polski (KPRP), która kilka lat później na swoim III Zjeździe (1925 r.), zgodnie z moskiewskimi wskazaniami, przemianowała się na Komunistyczną Partię Polski (KPP) – pisze Karol Sacewicz.

Czytaj więcej

Radziecki czy sowiecki? Aksjologiczna wizytówka

13.12.2019

- Używanie naprzemiennie obu tych określeń, według językoznawców, nie jest błędem, jest jak najbardziej dopuszczalne. Czy jednak sfera pojęć, coś, co jest na co dzień niedostrzegalne, a jednak ma ogromny wpływ na nasz sposób widzenia świata, na najprostsze wybieranie dobra i zła, nie powinna być tak wyczyszczona, żeby te podstawowe żelazne zasady były raz na zawsze ustalone? – zastanawia się Adam Hlebowicz, dyrektor Biura Edukacji Narodowej IPN.

Czytaj więcej

Proroctwo Jana Kazimierza

13.12.2019

W dziejach polskiego narodu miały miejsca wydarzenia o niebywałym znaczeniu symbolicznym. Ich wyjątkowa natura nabiera dodatkowego znaczenia po latach, gdy znamy ich konsekwencje – tak przepowiednie wygłoszone przez ostatniego z Wazów opisuje Bartosz Staręgowski.

Czytaj więcej

O „Tece Stańczyka” i Stańczykach

13.12.2019

Gdy w zaborze rosyjskim nasilały się popowstaniowe represje, Sejm Krajowy w Galicji przyjął w 1866 r. adres skierowany do cesarza kończący się słowami: „Przy Tobie, Najjaśniejszy Panie, stoimy i stać chcemy”. Deklaracja ta była uważana za program polityczny konserwatystów, którzy zmierzali do uzyskania największej możliwej autonomii – pisze Piotr Hapanowicz.

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła