„Bunt stadionów” od 12 listopada tylko z tygodnikiem „wSieci”

opublikowano: 8 listopada 2013
„Bunt stadionów” od 12 listopada tylko z tygodnikiem „wSieci” lupa lupa

Mariusz Pilis postanowił wykonać rzecz oczywistą z punktu widzenia dziennikarza dokumentalisty – zapytał samych zainteresowanych, o co im chodzi. Film „Bunt stadionów” na DVD, od 12 listopada dostępny jest z tygodnikiem „wSieci” – każdy kibic piłki nożnej powinien zobaczyć ten film.

Antylitewski transparent na stadionie Lecha w Poznaniu, który postawił na nogi prokuraturę i sprowokował MSZ do wydania oficjalnego potępienia, zadyma na trójmiejskiej plaży z kibicami Ruchu Chorzów w roli głównej, wreszcie relacje z wyjazdu fanów Legii do Rzymu, według których niemal przejęli oni Koloseum. O każdej z tych sytuacji słyszeli państwo zapewne ze szczegółami, o kolejnych zapowiedziach „zrobienia porządku z kibolami” deklarowanymi przez szefa MSW również. A to przecież jedynie przykłady z ostatnich tygodni.

Dlaczego więc do tygodnika „wSieci” dołączamy „Bunt stadionów”? By tworzyć hagiograficzną opowieść środowiska kibiców gnębionego przez niemal totalitarną władzę? Niuansować między ogolonymi głowami szturmującymi oddziały policji a zasłuchanymi miłośnikami historii najnowszej? Bynajmniej.

Socjologiczny fenomen

Mariusz Pilis postanowił wykonać rzecz oczywistą z punktu widzenia dziennikarza dokumentalisty – zapytał samych zainteresowanych, o co im chodzi: dlaczego stadiony stały się miejscem, gdzie obok dopingowania swojego zespołu mówi się o historii i polityce, skąd wzięły się pretensje kibiców do dziennikarzy i rządzących. Odpowiedź, jaką uzyskał, jest niezwykle ciekawym materiałem na wielu płaszczyznach.

Przy kilku wątkach poruszonych w filmie warto zwrócić uwagę na socjologiczny fenomen omawianego zjawiska – kibice organizują się zupełnie oddolnie, bez wsparcia żadnych poważnych organizacji, praktycznie bez pieniędzy. W swoich raportach i ocenach badacze polskiej rzeczywistości często narzekają na jakość społeczeństwa obywatelskiego: że jesteśmy niezorganizowani, niechętni do działań wykraczających dalej niż drzwi swojego domu, że nie robimy wiele dla wspólnoty. A gdy rzeczywiście pojawiają się grupy, które idą pod prąd tej tendencji, spotykają się z zupełnym niezrozumieniem, a często niechęcią. Inna rzecz, iż często sami kibice dają ku niej powody.

Warto zatrzymać się również przy pytaniu o przyczyny, dla których na stadionach zagościła historia Polski. Co sprawia, że kolejne pokolenia kibiców chcą czcić pamięć polskich bohaterów, przygotowywać po nocach oprawy poświęcone dziejom swojego miasta i kraju? Refleksja w tej sprawie przynosi smutne wnioski. Okazuje się bowiem, że III Rzeczpospolita traktuje najnowszą historię Polski jak piąte koło u wozu. Wystarczy zainteresować się tym, jak wygląda nauka tej historii w szkołach, by przekonać się, że jest niemal zupełnie pomijana, a w najlepszym razie spychana na margines. O rtm. Pileckim, Żołnierzach Wyklętych czy zbrodniach komunizmu mówi nie każdy nauczyciel, nie w każdym domu słychać o powstańczych tradycjach, a władza oddała to pole walkowerem. Swoiste lekcje historii udzielane są na stadionach – choć wydaje się, że to ostatnie miejsce do tego przeznaczone – niejako w zastępstwie szkół i innych instytucji.

To spotyka się z przedziwną reakcją głównych mediów. Z jednej strony potrafią zachwycić się choreografią upamiętniającą powstanie warszawskie, z drugiej – jak „Gazeta Wyborcza” – pisać z niepokojem o oprawie poświęconej Żołnierzom Wyklętym. Transparent ku czci jednych z największych polskich bohaterów okazał się, według relacji gazety, indoktrynacją z „celem politycznym”, a minuta ciszy została nazwana „groteskową i poniekąd straszną”. Wszystko dlatego, że na meczu pojawiła się liczna delegacja uczniów szkół podstawowych, którzy mogli – zapewne po raz pierwszy w życiu – usłyszeć o Wyklętych. Trudno dziwić się reakcjom kibiców na publikacje opisujące ich działania w taki sposób.

A podobnych inicjatyw jest o wiele więcej. Nie ma miesiąca, by na stadionie Legii, Śląska czy Lecha nie pojawiła się wielka flaga przypominająca o rocznicach wydarzeń historycznych lub prezentująca podobizny polskich bohaterów albo zdrajców. Powstanie warszawskie uczczone oprawą „Miasto, które przeżyło własną śmierć” wraz ze scenami ze zrywu sierpnia 1944 r. Oprawa poświęcona rtm. Pileckiemu podpisana słowami: „Bo Oświęcim przy nich to była igraszka” i z listą komunistycznych katów. Zbrodnie czerwonego reżimu zilustrowane wielką podobizną gen. Jaruzelskiego w diabelskim otoczeniu z podpisem: „Za naród sprzedany piekło cię pochłonie”. Wymieniać można długo.

Polityczno-dziennikarska nagonka

Działalność nie kończy się na trybunach. Jak będą mieli państwo okazję przekonać się w „Buncie stadionów”, kibice organizują zbiórki dla kombatantów, społeczne obchody rocznic, pomagają w domach dziecka.

O ich działalności słyszymy jednak dopiero wtedy, gdy dochodzi do zadymy, a reporterskie materiały można zilustrować rozbitą głową, zdemolowanym pociągiem lub interweniującą policją. Oczywiście to jedna z wielu twarzy środowiska kibiców, które jest niezwykle zróżnicowane. Wśród przychodzących na stadiony (również na trybuny najbardziej zaangażowane w doping) są zarówno chuligani, jak i studenci, prawnicy, a nawet profesorowie wyższych uczelni – często wszystkie te grupy stoją ze sobą ramię w ramię i krzyczą przez 90 minut meczu. Mimo to mocno krytyczne artykuły i reportaże o „kibolach” skupiające się tylko na burdach, są czymś regularnym. W prywatnych rozmowach dziennikarze tłumaczą, że nic tak nie sprzedaje się w mediach jak trochę krwi, wulgaryz­mów i używającej pałek policji.

Ale fani przekonują, iż stali się ofiarami polityczno-dziennikarskiej nagonki, a nie medialnych wymagań związanych z oglądalnością. Jednym z głównych dowodów, który przedstawiają na potwierdzenie tej tezy, jest sprawa Piotra Staruchowicza, nieformalnego lidera kibiców Legii. „Staruch” bez rozpoczętego procesu przebywał w areszcie przez osiem miesięcy, jedynie na podstawie słów innego z kibiców. Powołani przez prokuraturę świadkowie mający pogrążyć „Starucha” obciążającymi zeznaniami przyznali w sądzie, że byli szantażowani przez śledczych, byle znalazły się wypowiedzi uderzające w Staruchowicza. Wątpliwości w tej kwestii zgłosiła nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka. O szczegółach tego dziwnego procesu mogą państwo przeczytać na portalu wPolityce.pl. Na ile sprawa „Starucha” wskazuje na intencje rządzących, a na ile jest po prostu kolejną skazą na wizerunku wymiaru sprawiedliwości, trudno rozstrzygnąć.

Kibice potrafią odpowiedzieć niekiedy w bardzo pomysłowy sposób. Na poznańskim stadionie pojawił się ogromny transparent zawierający listę niespełnionych obietnic gabinetu Donalda Tuska, z kolei kibice warszawskiej Legii na meczu eliminacji Ligi Mistrzów w Bukareszcie wywiesili transparent skierowany do gospodarzy spotkania: „Dziękujemy za przyjęcie polskiego rządu w 1939 r. Prosimy pilnie o powtórkę!”. Raz po raz na meczach słychać antyrządowe okrzyki, a koszulki z przekreślonymi logo nielubianych telewizji, gazet i partii politycznych robią furorę wśród fanów. Takich szpilek wciskanych w gorset poprawności politycznej jest mnóstwo.

„Bunt stadionów” dotyka każdego z opisanych zjawisk, lekko je szkicując. Wraz z autorem filmu zaglądamy za kulisy kibicowskich zmagań, poznajemy ich obyczaje i poglądy, pytamy o motywacje. Społeczny fenomen kibiców jest jednak na tyle złożony i szeroki, że nie da się objąć całości zjawiska jednym materiałem. Ale warto je odnotować i zapoznać się z dokumentem Pilisa choćby po to, by zobaczyć zupełnie inne oblicze kibiców: ot, jako równowagę dla kolejnych konferencji resortu spraw wewnętrznych i dziarskich polityków, którzy raz na jakiś czas przypominają sobie, że muszą „po kogoś iść”.

Marcin Fijołek

Film na DVD, dostępny jest z częścią nakładu tygodnika „wSieci” od 12 listopada w cenie 19,90 zł. 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.