E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Elblążanie uwierzyli w siebie

opublikowano: 27 czerwca 2013
Elblążanie uwierzyli w siebie lupa lupa

Rozmowa „Sieci”  z Jerzym Wilkiem, kandydatem PiS i zwycięzca I tury wyborów prezydenckich w Elblągu. "Przez ostatnie 6 lat nikt o naszym mieście nie wspominał. Teraz mówią o nas wszyscy. W końcu to my pierwsi pokazaliśmy, że demokracja bezpośrednia jest skuteczna" - mówi nam Jerzy Wilk.

- Jak się pan czuje, jako zwycięzca czy jednak przegrany?

- Czuję się jak wędrowiec, który znalazł się w połowie drogi. W sumie jednak jestem zadowolony. To bardzo dobry wynik. Po raz pierwszy PiS w Elblągu osiągnął taki rezultat. Jako partia w wyborach do Rady Miejskiej otrzymaliśmy 9800 głosów, a ja jako kandydat do fotela prezydenta miasta zdobyłem 11 282. Czyli więcej niż moja partia. A to znaczy, że popiera mnie prawie półtora tysiąca osób, które nie czują się aż tak silnie związane emocjonalnie z PiS-em, żeby na niego głosować.

- Przewaga lekko ponad 10 procent głosów nad pańską kontrkandydatką z PO to z jednej strony dużo. Ale w liczbach bezwzględnych wynosi 3742 głosy. Tylko czy aż?

- Sprawa jest otwarta. II tura przyniesie odpowiedź na to pytanie. Osobiście jestem dobrej myśli.

- Jak Elblążanie wyobrażają sobie rządy, kiedy prezydentem zostałaby kandydatka Platformy? W Radzie Miejskiej 10 mandatów zdobyło przecież Prawo i Sprawiedliwość, 7 PO, 5 SLD, a 3 KKW, za którym stoi PSL.

- Taka sytuacja byłaby gorsza niż przed referendum. Musiałaby powstać koalicja 3 ugrupowań. Samo PO plus SLD daje tylko 12 głosów. Brakuje 2 mandatów przewagi. Dopiero 7 plus 5 plus 3 daje większość. Strasznie trudno byłoby scalić takie ugrupowanie. Nam do sprawnego rządzenia wystarczy praktycznie jeden koalicjant.

-  SLD. Czy prowadzicie już rozmowy?

- Owszem, ale są one na bardzo wstępnym etapie. Żadna z opcji nie chce się deklarować do końca przed wynikiem wyborów prezydenckich. Nikt nie chce powiedzieć o jedno słowo za dużo, by później, po wyborze prezydenta miasta nie zaważyło to na wyniku dalszych negocjacji. Raczej strony są skłonne przyjąć stanowisko, że oficjalnie nie poprą żadnego kandydata i zostawia swoim wyborcom wolna rękę. Mogliby dużo stracić na takim poparciu, a po co ryzykować. Część wyborców i tak zostanie w domach, bo nie jestem ich kandydatem, a w przypadku wyraźnego określenia się lidera, wielu mogłoby go nie posłuchać. Niepotrzebna strata wizerunkowa, skoro można odczekać. Kluczem do wszystkiego jest ostateczna odpowiedź na pytanie: kto zdobędzie fotel prezydenta?

- Nie wzdrygacie się na myśl o koalicji z SLD?  

- To są wybory lokalne. Wielka politykę zostawiamy w Warszawie. Co ma wspólnego np. rozstrzygnięcie gdzie ma być zbudowany chodnik, z kwestią związków partnerskich. To specyfika władzy samorządowej, która ma rozstrzygać głównie problemy nazwijmy je „techniczne” danej społeczności. Zresztą w Polsce taka koalicja nie jest żadna nowością.

- Swoją drogą nie bardzo rozumiem po co Elblążanie robili referendum. Kiedy wygra kandydatka Platformy zaprzeczą sami sobie i tylko niepotrzebnie wydadzą kupę pieniędzy. Jakiś absurd. Chociaż słyszałem głosy, że dzięki referendum odwołano skompromitowanego prezydenta i nieudolną radę, a teraz przyjdą nowi  z PO i zrobią lepiej.  

- Jacy nowi? Przecież na 7 „nowych” rajców z Platformy pięciu to ci sami ludzie, którzy zasiadali w niej wcześniej. W tym pani Grażyna Kluge poprzednia wiceprzewodnicząca ds. oświatowych. Kiedy PO wygra wybory prezydenckie idę o zakład, że wróci na swoje stanowisko. To przecież ci radni przegłosowali podwyżkę cen biletów komunikacji miejskiej, podnieśli czynsze na mieszkania komunalne i zatrudniali na stanowiskach w Ratuszu „tancerzy” – grupę „krewnych i znajomych królika” z klubu tanecznego i ośrodka „Światowit”. „Tancerze”, to wręcz symbol elbląskiego kolesiostwa i obsadzania posad samorządowych ludźmi niekompetentnymi. Moja kontrkandydatka w latach 2010-2011 sama była przewodniczącą Rady Miejskiej i tylko dlatego zrezygnowała, bo dostała mandat posła do Sejmu. A teraz wraca.

- „Powtórka z rozrywki, z rozrywki powtórka”, jak głoszą słowa kabaretowej piosenki.

- No właśnie.

- Jakie wrażenie zrobił przyjazd premiera na Elblążanach?

- Chyba niezbyt wielkie. Wszystkie spotkania odbywały się w zamkniętych pomieszczeniach, jak te w słynnym już ośrodku kultury „Światowit”. Związkowcy, ludzie od Palikota i kibice szykowali pikiety w razie gdyby chciał wystąpić publicznie. Premier zrobił unik i nie pojawiał się wśród zwykłych ludzi. Swój drugi przyjazd ograniczył do spotkania w biurze mojej kontrkandydatki. Chyba omawiali strategię. Przypuszczam, że będą to ataki personalne na moja osobę.

- Jak haki to w słabe punkty. Ma pan takie?

- Zapewne poruszą temat spółdzielni inwalidów „Elsin”. Kieruję tym zakładem pracy chronionej. Pracują tam niewidomi. Jak wiadomo od jakiegoś czasu PFRON przestał dotować spółdzielnie. I mamy kłopoty finansowe. Mógłbym przed wyborami zrzec się funkcji prezesa, ale niewidomi boją się, że wtedy stracą źródło utrzymania. Liczę się z tym, że padnie argument „chce rządzić miastem, a nie potrafi kierować spółdzielnią inwalidów”.

- Co obiecuje pan mieszkańcom?

- M.in. obniżkę cen biletów komunikacji miejskiej i czynszów na mieszkania komunalne o 25 procent, czyli o 2 złote na metrze.

- Przeciwniczka obiecuje podobnie.

- Miesiącami trwała dyskusja o podwyżkach i w końcu mimo sprzeciwu mieszkańców uchwalono je. Po co to było? Żeby teraz odwołać, bo przegrali referendum. A sprawa spółki Aquapark - została powołana do budowy nowoczesnego kompleksu rozrywki z pensją prezesa 6 i pół tysiąca złotych. Nie zbudowali nic, bo nie ma pieniędzy, ale spółki nie rozwiązali. Teraz zmienili zdanie. W wypadku wygranej mają ją rozwiązać. Ale gdzie tu jest wiarygodność?

- A co z przekopem Mierzei Wiślanej?

- To dobry pomysł dla Elbląga i okolic. Premier stwierdził jednak, że nie najlepszy, bo nieopłacalny i trudno wykonalny. Widać nie zna własnych ekspertyz. Rząd zlecił Urzędowi Morskiemu w Gdyni zrobienie badań i sformułowanie wniosków. Zapłacił za to kilka milionów złotych. Wyniki są dokładnie odwrotne niż stwierdzenia Donalda Tuska. Inwestycja jest opłacalna i wcale nie taka trudna do wykonania. Jestem absolutnie za. Tylko o tym decyduje ostatecznie Warszawa. Natomiast jest jeszcze druga sprawa. Przyłączenie nas do województwa pomorskiego. Olsztyn jako nasze miasto wojewódzkie jest siedzibą większości urzędów, ale nasi mieszkańcy nie czują się z tym dobrze. Wielu z nas pracuje w Gdańsku, studiuje, robi zakupy. Prawie nie mamy związku z obecną metropolią. A Olsztyn zabrał nam pieniądze na remont tramwajów, bo sam chce odtworzyć sieć linii, które sami wcześniej zlikwidowali. Z filii urzędów wojewódzkich wynosili nawet meble, a w końcu przenieśli tam w ślad za meblami i komputerami prawie wszystkie instytucje. Ludzie wiedzą o tym i nie chcą należeć do województwa warmińsko-mazurskiego, tylko do Pomorza. Dlatego chcemy doprowadzić do referendum w tej sprawie. Jeśli swobody obywatelskie mają być respektowane. W tej sprawie zdobyłem pisemną deklarację Klubu Parlamentarnego PiS.

- Solidarna Polska zdobyła w wyborach 1800 głosów. Czy was poprą?

- Może zostaną w domach, ale będę ich prosić o poparcie.

- Elbląg nagle stał się słynny w Polsce. Jak postrzegają to mieszkańcy.

-  Przez ostatnie 6 lat nikt o naszym mieście nie wspominał. Teraz mówią o nas wszyscy. W końcu to my pierwsi pokazaliśmy, że demokracja bezpośrednia jest skuteczna. Od nas zaczęły się referenda, które powoli ogarniają  cała Polskę. Elblążanie chyba uwierzyli w siebie i w to, że maja coś do powiedzenia.

 

Rozmawiał Andrzej Rafał Potocki



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.