Górny w "Sieci": Polska na celowniku

opublikowano: 14 maja 2018
Górny w "Sieci": Polska na celowniku lupa lupa

Każde państwo musi prowadzić politykę historyczną – bo jeżeli nie będzie prowadzić własnej, to zostanie skazane na cudzą. Warto przypomnieć, że elity III RP kwestionowały nawet sensowność prowadzenia przez Polskę takiej polityki. A przecież jest ona skutecznym instrumentem władzy zarówno w budowaniu tożsamości wspólnoty, jak i we wzmacnianiu poczucia jej godności – na łamach nowego wydania „Sieci” Grzegorz Górny pisze o tym, jak postrzegana jest Polska na arenie międzynarodowej w kontekście debat na temat zbrodni Holocaustu i dlaczego uważani jesteśmy za antysemitów.

Autor podkreśla wagę, jaką ma kształtowanie polityki historycznej na arenie międzynarodowej. Uwypukla błędy, jakie Polska, jako kraj i ogół jego obywateli, popełniała przez lata w tym zakresie oraz jakie to niesie ze sobą konsekwencje.

Ktoś powiedział, że każdy kraj musi prowadzić politykę historyczną – jeżeli nie będzie prowadził własnej, to będzie prowadził cudzą. Tak było w III RP, której sztandarowa placówka muzealna, czyli Muzeum II Wojny Światowej, zamiast eksponować cierpienia Polaków, miała ukazywać „ludzki los” w „nieludzkim czasie”. W ten sposób chciano uwypuklić głęboko humanistyczne przesłanie o tym, że wszystkie ofiary konfliktów są godne współczucia. Oczywiście przy okazji uzyskując efekt zrównania z sobą polskich i niemieckich ofiar wojny – czytamy na łamach tygodnika.

Świat przestał nas widzieć w roli ofiar, bo my sami o tym nie przypominaliśmy. Zarazem żadne wydarzenie z XX-wiecznej historii Polski nie przebiło się tak mocno w ciągu ostatnich kilkunastu lat do świadomości publicznej na świecie jak mord w Jedwabnem. Nasza dyplomacja, niestrudzenie promując na świecie „Sąsiadów” czy „Pokłosie”, zadbała skutecznie o to, by do Polaków przylgnął wizerunek patologicznych antysemitów, szmalcowników, ludobójców i grabieżców żydowskiego mienia. Dla wielu ludzi na Zachodzie jedyny epizod II wojny światowej, z którym kojarzą udział Polaków, to właśnie Zagłada Żydów. To, że dziś jesteśmy postrzegani na świecie jako naród sprawców Holokaustu, to wynik nie tylko zaniedbań elit III RP, lecz także rezultat ciężkiej pracy wielu ludzi  - kontynuuje. 

Wyjaśnia też, dlaczego Polska spotyka się ostatnio z tak wzmożoną krytyką państw zachodnioeuropejskich:

Ta nowa ideologia Zachodu nie znosi najmniejszego sprzeciwu, który traktuje jako wyraz obskurantyzmu, nietolerancji i zacofania. W tej wizji postępu wszystkie cywilizowane kraje muszą przyjąć ów postulat emancypacji jako coś oczywistego. Na Starym Kontynencie wcieleniem tego projektu ma być Unia Europejska, rozumiana jako forma czegoś w rodzaju państwa opatrznościowego. Na tym tle Polska jawi się jako główna przeszkoda w realizacji tego ideału. Oczywiście jest więcej krajów, zwłaszcza w Europie Środkowej, którym nie podoba się kurs obrany przez eurobiurokratów w Brukseli, ale Polska jest największym i najludniejszym z nich. Jeśli jej opór zostanie złamany, to łatwiej będzie zmusić do uległości innych. Cel ten osiąga się dziś bez przymusu bezpośredniego, lecz – jak zauważa Chantal Delsol – przy użyciu „pewnej psychologicznej i moralnej formy nacisku: różnych rodzajów wpływu, zawstydzania i onieśmielania, ukrytych lub jawnych gróźb ekonomicznych, wywierania presji przez ośmieszenie itd.” – pisze Górny.

 

Na łamach „Sieci” na ten temat wypowiada się również prof. Ewa Thompson, literaturoznawca, wykładowca literatury porównawczej i slawistyki na Rice University w Houston oraz redaktor naczelna kwartalnika „Sarmatian Review”, z którą wywiad przeprowadza Aleksandra Rybińska.

Profesor Thompson mówi o tym, dlaczego wizerunek Polski na świecie odbiega od rzeczywistości i wskazuje na błędy polityczne, zarówno partii rządzącej, jak i obecnej opozycji:

– Nie należy mylić przyjaciół z politycznymi sprzymierzeńcami, którzy są zwykle tymczasowi. Potężne państwa wchodzą w różne alianse, jeżeli jest to im na rękę, ale o przyjaźni trudno mówić. Słowa „przyjaźń” można używać w polityce jako dekoracji, tzn. nie w tym sensie, że jakieś państwo czy naród przedłoży cudze interesy nad swoje – tłumaczy.

– Polacy chcą wierzyć tym, z którymi rozmawiają. Częściowo jest to wynik rozpaczliwego oczekiwania na dziejową sprawiedliwość, który to przymiot Polacy kultywują od czasu rozbiorów – kontynuuje.

– Winię za to tę część prawicy, która nie rozumie różnicy między królestwem Bożym a królestwem ludzkim, w którym żyjemy i w którym polityczne sukcesy można osiągnąć jedynie przez umiejętność kompromisu. Tę część prawicy cechuje to, co nazwałabym tendencją do politycznego obżarstwa. Ale akurat te większe sprawy, tzn. sprawa sądownictwa oraz narracja historyczna, musiały wypłynąć i nie można było ich zamieść pod dywan. Państwo niesuwerenne, jakim była Polska pod władzą Moskwy, nie uczestniczyło w pisaniu historii Polski za granicą, często nawet nie wiedziało, że taką historię się pisze, utrwala, wprowadza do szkół i mediów – mówi profesor w kontekście sporu z Unią Europejską.

– Sądzę, że zwolennicy totalnej opozycji uwierzyli w błędne przesłanki. Te same, w które uwierzył Francis Fukuyama, pisząc swoją książkę na temat końca historii, ostatecznego zwycięstwa liberalizmu (we współczesnym tego słowa znaczeniu), likwidacji państw narodowych, upadku ideologii i religii (z wyjątkiem ideologii liberalnej demokracji). Ta wiara w sekularystyczne rozwiązanie problemów ludzkości, wiara w oświeceniowy racjonalizm jest u podłoża postaw reprezentowanych przez przeciwników dobrej zmiany. Do tego dochodzi szaleństwo amnezji historycznej, do której nawołują zwolennicy społeczeństwa otwartego, w którym narodowość, religia, tradycja i nawet ściśle określona płeć mają zanikać – czytamy.

Więcej na ten temat w nowym wydaniu tygodnika „Sieci”, w sprzedaży od 14 maja, także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.   

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl  i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl. 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła