E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Jakubowska: Informujmy, a nie straszmy

opublikowano: 7 lutego 2020
Jakubowska: Informujmy, a nie straszmy lupa lupa

Łagodny wirus, a jeśli wierzyć statystykom publikowanym przez Chińczyków, taki wydaje się koronawirus z Wuhan, ma większe możliwości replikowania, jest czas na to, by zarazić innych ludzi. W przypadku złośliwego wirusa szybko niszczy on komórki swojego nosiciela, doprowadza do jego śmierci, więc ma mało czasu, by się mnożyć i przenosić na innych nosicieli – z prof. dr. hab. Andrzejem Horbanem, konsultantem krajowym w dziedzinie chorób zakaźnych, rozmawia na łamach tygodnika „Sieci” Aleksandra Jakubowska.

Jaka jest aktualna sytuacja związana z rozprzestrzenianiem się koronawirua z Wuhan? Profesor wskazuje na różnice między różnymi rodzajami wirusów na przykładzie SARS: 

>To było niewielkie ognisko w Hongkongu i był to inny wirus, który charakteryzował się bardzo wysoką śmiertelnością, różnie to podają – od 10 do 30 proc. chorych zmarło. Z reguły tak jest, że jeżeli wirus jest bardzo złośliwy, namnaża się bardzo gwałtownie, powodując albo bezpośrednio zniszczenie komórek organizmu, co nazywamy reakcją cytopatyczną, albo dzięki gwałtownej reakcji układu immunologicznego epidemia szybko wygasa, dlatego że wirus nie ma czasu, żeby się przenieść na innych ludzi. Wirus sam nie egzystuje, choć ma szanse na przetrwanie poza organizmem nosiciela i czasami mu się to udaje [...]. Kiedy się patrzy na statystyki, które publikują Chińczycy, to [koronawirus] na razie jest łagodny.


Profesor porównuje również koronawirus z wirusem grypy: 

− To jest zupełnie inny wirus. Ale cel ma ten sam – organem, w którym dobrze się czuje i namnaża, są komórki układu oddechowego. O tyle istnieje podobieństwo, że objawy w obu przypadkach są dość podobne. [...] też dają około pół procenta śmiertelności, i to w tych samych grupach – u ludzi starszych, przewlekle chorych, z osłabionym układem immunologicznym.

 

W rozmowie pada także kwestia teorii spiskowych na temat powstania wirusa: 

− Pojawiła się teoria, że ponieważ w tym mieście znajduje się krajowe laboratorium biologiczne, wirus mógł się stamtąd »wymknąć«. Profesor zaznacza, że… ten wirus nie spełnia kryteriów broni biologicznej. Wirus użyty jako broń biologiczna powinien zabijać 20–30 proc. zarażonych.

 

Prof. Horban wypowiada się także na temat przygotowania Polski do wystąpienia ewentualnej epidemii: − Zależy, jaki miałby być zakres takiej epidemii. Na razie nie widać, żeby był jakiś gigantyczny. Na dzisiaj, 30 stycznia, nie mamy w Polsce odnotowanych żadnych przypadków. Wskazał, jakie działania podejmowane są wobec osób wracających z Chin: − nie ma takiego przepisu, żeby zdrowych ludzi poddawać kwarantannie, izolować. Decyzję o kwarantannie podejmują minister zdrowia lub Główny Inspektor Sanitarny, jeśli ogłosi się stan epidemii. A tu epidemii jeszcze nie ma [...]. W tej chwili jesteśmy na tym etapie, kiedy ludzi mogących mieć styczność z koronawirusem poddaje się nadzorowi epidemiologicznemu.

 

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 3 lutego br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl  oraz oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.




 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła