E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Pod patronatem
Dnia:
Do:
Gdzie:

Kościół „Wyborczej” Artura Dmochowskiego

opublikowano: 27 maja 2014
Kościół „Wyborczej” Artura  Dmochowskiego

Autor przeanalizował główne nurty podejmowane przez „Gazetę Wyborczą”, tematy związane z udziałem Kościoła w życiu Polski m.in. zaangażowanie w politykę, konkordat, kwestię aborcji. Oparł się na bardzo bogatym materiale faktograficznym, ilustrując swój tekst wieloma cytatami - prześledził setki artykułów, 7 000 numerów pisma  wydanych od 1989 r.

Artur Dmochowski szuka odpowiedzi m.in. na pytania: Co łączy Adama Michnika z Jerzym Urbanem? Który z nich jest skuteczniejszy i dlaczego? Jakich metod używają przeciwnicy Kościoła
w mediach? Jakie jest drugie dno głośnych afer pedofilskich i finansowych?

Patronat medialny nad książką: „W sieci Historii”, portal rebelya.pl

- - - - - - - - - - -

GW nie jest normalną gazetą. To instytucja, która realizuje misję. Dlatego np. dziwiłem się duchownym, że piszą do medium, które walczy z chrześcijaństwem. Moje opinie przyjmowane były jednak często jako wyraz nieuzasadnionych uprzedzeń. Książka Artura Dmochowskiego pokazuje, że to nie uprzedzenia.

Jan Pospieszalski

„Ludzie z Czerskiej” nadal mentalnie tkwią  w PRL-u, a ich trwający wiele lat atak na polski Kościół jest jednocześnie atakiem na fundamenty państwa. Tak odbieram główne przesłanie odważnej i cennej książki Artura Dmochowskiego.

Wojciech Reszczyński

Doktrynerzy czy fanatycy nie potrafią opisywać rzeczywistości (a cynicy w ogóle nie mają takiego zamiaru). Dla osiągnięcia swych celów posługują się insynuacjami i manipulacjami, a w miejsce faktów wprowadzają własne wyobrażenia lub uprzedzenia. Artur Dmochowski w swej znakomicie udokumentowanej książce przenikliwie przeanalizował anatomię i „wybiórczą” metodę pisania o Kościele w GW.

Jan Maria Jackowski

Patrząc na współczesną Polskę, często pytamy: jak to czy tamto mogło się stać? „Kościół Wyborczej” to wręcz kliniczna analiza zjawiska, które systematycznie zatruwa nasze umysły. Autor ukazuje proces, na który większość z nas być może nie zwracała do tej pory uwagi, a który niszczy fundamenty naszej tożsamości.

Mariusz Pilis

"Kościół Wyborczej" A. Dmochowski

Fragmenty od str. 269-272

Rozdział 19 Pedofilia, czyli cios w serce

Doprowadzenie do niemal automatycznego skojarzenia pedofilii z Kościołem i spopularyzowanie zbitki językowej „ksiądz-pedofil” to chyba największy sukces wrogów Kościoła w ciągu ostatnich kilkunastu lat. I to nie tylko w Polsce. Ta sama technika okazała się niezwykle skuteczna w wielu krajach, doprowadzając do zniszczenia lub poważnego osłabienia Kościoła, na przykład w Irlandii do niedawna najbardziej katolickim kraju Europy czy w USA.

Scenariusz jest w gruncie rzeczy prosty. Opiera się na grze na społecznych emocjach i sile oddziaływania współczesnych mediów. Najpierw wyszukuje się jednego lub kilku duchownych, których można oskarżyć o pedofilię. A jest to zawsze możliwe, bo skoro na przykład w Polsce jest prawie 30 tysięcy księży, to zwykła statystyka mówi, że musi wśród nich znaleźć się określony odsetek złodziei, alkoholików czy właśnie pedofilów. Nieistotne jest przy tym, że odsetek ten jest zwykle znacznie niższy niż w innych grupach społecznych. A wiadomo przecież, że w rzeczywistości jedynie nikła część skazanych za pedofilię to duchowni, proporcjonalnie znacznie więcej jest natomiast nauczycieli czy trenerów.

Istotne jest dla skuteczności ataku coś zupełnie innego: dominacja w mediach. Jeśli są one nieprzychylne Kościołowi, a preferencje ideologiczne większości właścicieli mediów i dziennikarzy są właśnie takie, to – jak zobaczymy – nawet jeden i to niepotwierdzony przypadek może stać się podstawą do potężnej nagonki propagandowej na Kościół. W dodatku w erze mediokracji i tabloidyzacji pedofilia jest wyjątkowo przydatnym narzędziem ze względu na niezwykle silne emocje, jakie wywołuje już samo podejrzenie o nią. Emocje, którymi, posiadając władzę medialną, można łatwo manipulować.

Metodę tę wypróbowano z powodzeniem najpierw w Stanach Zjednoczonych, a potem w wielu innych krajach. Wykorzystano przy tym błędy popełnione przez kilku hierarchów,

którzy w źle pojmowanej trosce o dobre imię Kościoła próbowali ukrywać przypadki molestowania przez duchownych. Pozwoliło to lewicowo-liberalnym mediom i politykom na przenoszenie oskarżeń i podejrzeń na cały Kościół w sytuacji, gdy przestępstwa dotyczyły faktycznie tylko kilku odosobnionych przypadków.

Dla kontrastu warto przypomnieć, że te same media pozostawiły zupełnie bez echa takie na przykład fakty, jak publiczne opisanie własnych doświadczeń pedofilskich z kilkuletnimi dziećmi Daniela Cohn-Bendita, jednego z liderów europejskiej lewicy, próbę legalizacji pedofilii przez niemiecką Partię Zielonych, skazanego za pedofilię Romana Polańskiego wręcz broniły i wybielały, a oskarżenie Woody Allena o molestowanie przez jego własną córkę przemilczały.

Trudno jednak z drugiej strony wyobrazić sobie lepszą pożywkę dla antychrześcijańskiej propagandy niż właśnie bulwersujące afery pedofilskie, nawet rzadkie i odosobnione, gdyż stoją one w jaskrawej sprzeczności z przesłaniem i powołaniem Kościoła.„Gazeta Wyborcza” stała się w Polsce głównym ośrodkiem opartej na zarzutach pedofilii ofensywy przeciw Kościołowi. Od lat stale jej przypadki wyszukuje, nagłaśnia i wciąż do nich wraca.

Początki były nieśmiałe. Już w latach 90. zaczęto zauważać, że oskarżenia o pedofilię okazują się bardzo skutecznym sposobem osłabiania chrześcijaństwa:

 

"Liczba wiernych opuszczających Kościół katolicki

w Austrii wzrosła gwałtownie po ujawnieniu, że wiedeński

kardynał Hans Hermann Groer w przeszłości dopuszczał

się seksualnego molestowania swych uczniów"

(16/05/1995; anr).

W Polsce pierwszym podejściem do ataku na Kościół z wykorzystaniem pedofilii była tzw. sprawa tylawska. Rozpoczęła się ona w 2001 roku, gdy GW opublikowała oświadczenie Lucyny K. („SUMIENIE NIE POZWALA MI MILCZEĆ”;„Tematy dnia”; 7/06/2001; s.2) dotyczące molestowania seksualnego dzieci przez proboszcza w podkarpackiej

Tylawie, a powraca do dziś (na przykład: SPRAWA KSIĘDZA Z TYLAWY: KOŚCIELNE „ZERO TOLERANCJI’’ NIE ISTNIEJE; 20/03/2012; Małgorzata Bujara).

65-letni proboszcz Michał M. został w 2004 roku skazany za molestowanie seksualne sześciu dziewczynek na dwa lata w zawieszeniu. Abp Michalik w jego sprawie, niestety, postąpił podobnie jak niektórzy hierarchowie amerykańscy czy irlandzcy. Nie tylko nie ukarał ani nawet nie przeniósł proboszcza M. (zrobił to dopiero po wyroku), lecz w 2001 roku napisał list, w którym wyraził współczucie i wziął go w obronę wobec wysuniętych przez GW oskarżeń. W pewnym tylko stopniu tłumaczyć go może fakt, że przestępstwa proboszcza z Tylawy także sam sąd nie uznał za zbyt ciężkie, skoro wymierzył mu stosunkowo niski wyrok w zawieszeniu.

Jednak to, co nastąpiło z walnym udziałem „Wyborczej” było medialną nagonką, absolutnie nieproporcjonalną do skali przestępstwa. Ilość tekstów i liczba padających w nich oskarżeń wywołały zatem reakcję abp.Michalika, który zadał dosyć oczywiste w tej sytuacji pytanie: „O co w tym wszystkim chodzi? Czy tylko o słuszną obronę dziecka?”.

W „Gazecie” odpowiedział mu Piotr Pacewicz: „Tak, o to właśnie. Ujawnianie krzywdy dzieci to elementarz naszej służby” („PO CO TYLE ARMAT?”; „Tematy Dnia”; 16/06/2001; s.2). Czy była to prawda? Dlaczego w takim razie „Wyborcza” nie poświęcała i nie poświęca nawet ułamka miejsca na swych łamach setkom innych przypadków pedofilii, o wiele poważniejszych, gdy dzieci były ciężko krzywdzone fizycznie i psychicznie, a przestępcy skazywani byli na długoletnie wyroki więzienia? Gdzie w takim razie troska o tamte dzieci?

Wśród niemal półtora tysiąca obecnie skazanych za pedofilię w Polsce jest zaledwie kilku księży. A przecież w „Gazecie” nie czytaliśmy prawie niczego o pozostałych ponad 1400 przypadkach, podczas gdy temat „księży-pedofilów” omawiany był w setkach tekstów. Ta dysproporcja pokazuje jasno, jakie są prawdziwe intencje tej mającej uderzyć w cały Kościół kampanii.(...)

Data premiery: 3 czerwca 2014 r.
Format: A5
Objętość: 290 str.
Oprawa: miękka
Cena detaliczna: 29,90 zł



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.