E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Nowe „wSieci” - Cała prawda o „Bolku”

opublikowano: 4 lutego 2017
Nowe „wSieci” - Cała prawda o „Bolku” lupa lupa

Matactwa Wałęsy i jego sojusz z postkomuną zniszczyły nadzieję na uczciwą Polskę.

Publicyści „wSieci” w najnowszym numerze tygodnika podejmują temat współpracy Lecha Wałęsy z SB, kłamstwa dotyczącego byłego przewódcy „Solidarności” i konsekwencji dla całego państwa.

Nie upadek Lecha Wałęsy z początku lat 70., ale decyzja, aby podporządkować mu własną politykę, zatruła organizm III RP. Najpierw jako realny motyw niszczenia przez niego państwa, później już tylko jako symbol. Komunikat grafologów działających na wniosek IPN też jest symbolem – końca tamtej epoki – pisze na lamach tygodnika „wSieci” Piotr Zaremba w artykuleKłamstwo, czyli fundament”.

Autor artykułu porównuje sytuację z Lechem Wałęsą do antycznej tragedii, w której każde rozwiązanie jest obarczone poświęceniem czegoś ważnego. Tak jak nie ma pełnej odpowiedzi na pytanie, kim był Wałęsa, tak nie odpowiemy precyzyjnie, jaki inny scenariusz jego wyplątania się z tej sytuacji był możliwy. Kiedy miał się przyznać i oczyścić? W roku 1980, gdy chciał utrzymać przywództwo „Solidarności”? Takie wyznanie by mu nie pomogło. Po 1989 r., kiedy jego doradcy z prof. Bronisławem Geremkiem i Adamem Michnikiem chętnie odsyłali go do gabinetu figur woskowych? Pojawia się natychmiast podobna wątpliwość. Zapewne momentem najmniej niedogodnym był ten po zdobyciu przez niego prezydentury. Gdyby opowiedział wtedy swoją historię i powiązał wyznanie z żelaznym uderzeniem w interesy postpeerelowskiego układu, możliwe, że zachowałby i dobre imię, i polityczną siłę. Ale nie wystarczyło mu charakteru. Wierzył w moc i niezmienność tego układu, swoich prześladowców, lecz i partnerów traktował z hucpą detalicznego chytrusa. Albo uwikłania były większe i nie sprowadzały się tylko do papierów w domu Kiszczaka. Dość, że takiej drogi nie wybrał. I zatruł polskie życie publiczne.

Podobnego zdania jest historyk profesor Andrzej Nowak, który w rozmowie („Trucizna III RP”) z Piotrem Czartoryskim-Szilerem zauważa: – To kłamstwo było wykorzystywane przez tych, którzy chcieli manipulować Lechem Wałęsą. Na początku była to Służba Bezpieczeństwa jako zbrojne ramię PZPR, to byli generałowie Kiszczak i Jaruzelski. Po 1989 r. byli to ci, którzy sterowali Wałęsą w imię swoich celów politycznych, jak środowisko „Gazety Wyborczej”, w pewnym momencie była to także Platforma Obywatelska i Donald Tusk. To poparcie Wałęsy zmieniało się, bo czasem ci patroni czy sponsorzy Lecha Wałęsy porzucali go, gdy stawał się dla nich niewygodny, ale potem wracali do tego kłamstwa. Tak jak to było właśnie w przypadku „Gazety Wyborczej”, która przecież bardzo ostro zwalczała Lecha Wałęsę na początku lat 90., by znów przyjąć go z jego wielkim kłamstwem na sztandary – podkreśla prof. Nowak.

W najnowszym wydaniu „wSieci” także o innej wielkiej aferze, w którą uwikłane były elity związane z dzisiejszą opozycją. Wojciech Biedroń w artykule „Mafia czasów Tuska” pisze o reprywatyzacji Warszawy i kto za tym naprawdę stoi. Afera reprywatyzacyjna w Warszawie nie jest, jak chce tego opozycja z PO, skandalem z udziałem kilku cwaniaków i przestępców, ale jedną z największych afer ostatniego ćwierćwiecza, podczas której na cudzym majątku uwłaszczyły się elity III RP. Kamienice, każda z nich warta dziesiątki milionów, stały się formą prezentu, podziękowania od ówczesnych rządzących dla przedstawicieli środowisk wspierających władzę – zauważa dziennikarz. Zauważa, że już profesje zatrzymanych w ubiegłym tygodniu osób – wpływowy prawnik, były wysoko postawiony urzędnik warszawskiego ratusza wraz z rodzicami, a także biznesmen – świadczy, jakie środowiska w aferę były zamieszane. To nie byli zwykli przestępcy. Urzędnicy z otoczenia wiceszefowej PO i prezydent stolicy byli pierwszym filarem gigantycznego oszustwa. Drugim była bezczynność organów ścigania, które przez lata w zagadkowy sposób nie zauważały odbywającego się na wielką skalę bezprawnego przywłaszczania nieruchomości w Warszawie.

Z kolei w artykule „Schetyna dorzyna watahę” Stanisław Janecki pisze o planach lidera PO i możliwościach, jakie daje mu zamieszanie w szeregach opozycji. Zauważa, że pozycja lidera obozu opozycyjnego jest do wzięcia już od dłuższego czasu. Jak na razie wszyscy pretendenci do tego tytułu wykazali się absolutnym brakiem doświadczenia politycznego i ponieśli sromotną porażkę. Tymczasem Grzegorz Schetyna w odpowiednim momencie wycofał się z wyścigu i zwiera szyki przed kolejnymi wyzwaniami. Przed wyborami samorządowymi w 2018 r. Grzegorz Schetyna chce, by PO była zdecydowanym liderem opozycji. By wrócił klarowny i korzystny dla tej partii polityczny duopol z Prawem i Sprawiedliwością oraz Platformą Obywatelską naprzeciwko siebie – pisze dziennikarz. Zauważa także, że na razie działania Schetyny nie idą po jego myśli, a kolejne popełniane przez niego błędy oddalają go od planów na przejęcie władzy w kolejnych wyborach. Partia i lider pewni siebie czy mający szerokie możliwości działania nie muszą demonstrować histerii, bo to odsłania ich słabość. Pilnował się pod tym względem Tusk, a Schetyna wyraźnie sobie nie radzi. Jego plan „dorzynania watahy” deklaratywnie jest wymierzony w PiS, tyle że realnie to tylko sny o potędze.

W nowym numerze tygodnika Konrad Kołodziejski w tekście „Polska – Niemcy na wirażu” próbuje wyjaśnić zawiłości relacji polsko-niemieckich i przekonuje, że przyczyny napięć między oboma krajami należy szukać niekoniecznie po stronie obozu PiS. Jeszcze do niedawna wydawało się, że stosunki polsko-niemieckie rozwijają się w pożądaną stronę, że interesy obu państw, pomimo pewnych różnic, zasadniczo są zbieżne, a oba społeczeństwa: polskie i niemieckie, po raz pierwszy od setek lat zaczyna więcej łączyć, niż dzielić. […] Dziś widzimy, że ten scenariusz był iluzją i – gdy nadszedł czas próby – oddala się w przyspieszonym tempie. Przełomem stało się objęcie władzy w Polsce przez Prawo i Sprawiedliwość w 2015 r. Jednak – wbrew opiniom rozpowszechnianym przez środowiska liberalnej opozycji – winy za pogorszenie wzajemnych relacji nie ponosi wyłącznie PiS. Rządząca prawica nie prowadziła bowiem ani nie prowadzi celowej polityki antyniemieckiej. Załamanie wzajemnych relacji nie nastąpiło więc dlatego, że PiS świadomie zagrało na nucie antyniemieckiej, lecz dlatego, że postawiło na większą samodzielność i podmiotowość Polski w Europie. Taka strategia nie mogła przypaść do gustu Berlinowi, który przywykł już do tego, że rządy w Warszawie sprawują podporządkowani i niesprawiający żadnych kłopotów politycy – podkreśla Konrad Kołodziejski.

Na łamach nowego numeru „wSieci” Dorota Łosiewicz w artykule „Dzieci Beaty” pisze o widocznych już efektach sztandarowego programu rządu Beaty Szydło. Warto zauważyć, że widać wyraźny wzrost urodzeń w ostatnich dwóch miesiącach 2016 r. W listopadzie wzrost ten wyniósł 5 tys. w stosunku do listopada 2015 r., a w grudniu – już ok. 5,7 tys. W przypadku dzieci urodzonych w końcówce roku początek ciąży ich mam przypadł po uchwaleniu programu. [...] Jeśli więc miałby to być zbieg okoliczności, to trzeba przyznać, że jest on wyjątkowo korzystny dla rządzących. Do tej pory wyższą liczbę urodzeń GUS notował w miesiącach wiosennych, nie zimowych. Co więcej, ostatnio taka sytuacja, że obserwujemy wzrost urodzeń dwa miesiące z rzędu, zdarzyła się w 2011 r. – pisze w swoim artykule autorka, która widzi również inne korzyści z programu. Rodziny wielodzietne odzyskują godność. Wychodzą z długów, zaczynają lepiej odżywiać dzieci, mogą im kupić buty, podstawowe ubrania. Nie muszą już tylko liczyć na odzież po kimś. To przywróciło poczucie godności i własnej wartości.

W tygodniku także komentarze bieżących wydarzeń pióra Andrzeja Zybertowicza, Wiktora Świetlika, Roberta Mazurka, Jerzego Jachowicza, Aleksandra Nalaskowskiego, Krystyny Grzybowskiej, Piotra Skwiecińskiego, Andrzeja Rafała Potockiego, Wojciecha Reszczyńskiego, Krzysztofa Feusette, Marty Kaczyńskiej czy Bronisława Wildsteina.

Więcej artykułów w nowym numerze tygodnika „wSieci” w sprzedaży od 6 lutego br., także w formie e-wydania – szczegóły na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół www.SiećPrzyjaciół.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.