E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Nowy numer "Sieci": Wszyscy chcą dopaść Dudę

opublikowano: 17 listopada 2019
Nowy numer "Sieci": Wszyscy chcą dopaść Dudę

Najnowszy numer tygodnika „Sieci” przygląda się startującemu właśnie wyścigowi do Pałacu Prezydenckiego. Choć do wyborów jeszcze pół roku, to wszystkie partie polityczne doskonale wiedzą, że stawka jest większa niż prezydentura – kto bowiem wygra w maju, ten zdobędzie władzę na długo. Obóz dobrej zmiany traktuje więc ten wyścig niemalże jak grę o życie. Kto ma szansę w tych wyborach? Kto jest rywalem Andrzeja Dudy? 

Marek Pyza i Marcin Wikło w artykule „Stawka większa niż pałac” podejmują temat przyszłorocznych wyborów prezydenckich. Mimo iż oficjalnie kampania się jeszcze nie zaczęła, to wyścig o fotel prezydencki już trwa. 

Przejęcie Senatu przez opozycję sprawia, że elekcja prezydencka nabiera jeszcze większego znaczenia. Ta kampania będzie ostra i wyniszczająca, najpierw o to, by dostać się do drugiej tury. Wszystko wskazuje, że w tej konkurencji będzie się liczyło tylko troje kandydatów – zauważają.

Pyza i Wikło wskazują wprost, że Andrzej Duda w tym wyścigu jest zdecydowanym faworytem. To, że PiS będzie reprezentował Andrzej Duda, wydaje się jasne po kilku publicznych deklaracjach Jarosława Kaczyńskiego i po liście, który wysłał już po wygranych wyborach do swoich posłów. „Reelekcja prezydenta Andrzeja Dudy, który jest naturalnym kandydatem dla pragnących lepszego życia, będzie gwarancją budowania zamożnej, sprawiedliwej, solidarnej oraz silnej Rzeczypospolitej” – napisał prezes PiS.

Dziennikarze podkreślają, że wagi najbliższych wyborów prezydenckich nie przeceniają członkowie Prawa i Sprawiedliwości. 

– Jest pełna świadomość powagi sytuacji. Potencjalna przegrana w wyborach prezydenckich de facto oznaczałaby brak możliwości rządzenia. Okazuje się, że nie wystarczyło wygrać w wyborach parlamentarnych, trzeba jeszcze zwyciężyć w tej dogrywce – dodaje Arkadiusz Mularczyk z PiS. Jego koleżanka z partii Małgorzata Wassermann uczula: – Gdyby prezydent się zmienił, możliwe byłoby nawet rozwiązanie parlamentu. W naszym obozie mają tego świadomość również osoby, które z prezydentem, powiedzmy, „się nie przyjaźnią”.

W artykule „Małe i duże roszady przy Wiejskiej” Marcin Fijołek wskazuje na okoliczności związane z pierwszym posiedzeniem Sejmu i Senatu. 

Inauguracja nowej kadencji parlamentu upłynęła pod znakiem wysyłanych z wielu stron kolejnych uśmiechów i zapewnień o koncyliacyjnych nastrojach. Atmosfera była na tyle dobra, że w pewnym momencie prezes Jarosław Kaczyński zasugerował, że mamy do czynienia z »końcem opozycji totalnej«. […] Rozpoczął prezydent Andrzej Duda, który w swoim przemówieniu apelował do posłów, by ci – niezależnie od barw partyjnych – próbowali z sobą współpracować, a na koniec uścisnął dłoń liderom wszystkim ugrupowań w Sejmie – opisuje autor. Jednocześnie podkreśla, że „wystąpienie prezydenta kontrastowało z przemówieniem, jakie wygłosił marszałek senior Antoni Macierewicz. Nie zabrakło tam krytycznych słów pod adresem umowy okrągłego stołu czy wskazywania zagrożeń dla rodziny ze strony ruchów LGBT”. 

Cytuje słowa jednego z parlamentarzystów klubu Lewicy: – W PiS umiejętnie zagrali na dwóch fortepianach. Najpierw wciągnęli wszystkich do uścisków i zgody, a później uderzyli bejsbolem w klatkę z opozycją […].

Fijołek stwierdza również, że… na dowód dobrej woli PiS wsparło kandydatury opozycji na wicemarszałków Sejmu, oddając też kierowanie kilkoma ważnymi komisjami sejmowymi. Autor wskazuje, iż… z rozmów z politykami PiS wynika, że ten koncyliacyjny kurs będzie konsekwentnie realizowany w najbliższych miesiącach. – Trzeba sobie powiedzieć wprost: do maja nie ma co się spodziewać żadnego projektu, który byłby bulwersujący czy otwierający niepotrzebny front. Wszyscy gramy na Andrzeja, a on musi uzyskać w wyborach nie 40 czy 42 proc., ale 50 proc. plus jeden głos – słyszymy. Fijołek podkreśla, że… Nazwiska ministrów i konstrukcja gabinetu Morawieckiego to kolejny odcinek, na który warto rzucić okiem pod kątem przyjętej politycznej strategii. – Mieliśmy etap romantyczny i rewolucyjny, jeśli chodzi o pierwsze dwa lata rządów PiS, teraz jeszcze bardziej konsekwentnie będziemy stawiać na pragmatyzm […] – tłumaczy nam jeden z ważnych polityków PiS.

W wywiadzie („Polska jest na dobrej drodze”) Marek Wróbel, prezes Fundacji Republikańskiej komentuje w rozmowie z Jackiem Karnowskim obecną sytuację polityczną w Polsce. Mówi także o ideach, które przyświecają funkcjonowaniu Fundacji Republikańskiej: 

Nasze cele mają charakter ciągły i stale towarzyszy im ruchomy horyzont. Chodzi przede wszystkim o wzmocnienie i poprawę jakości państwa […]. Fundację założyli ludzie ściślej lub luźniej związani z tzw. pierwszym PiS, czyli – jak to się wówczas mówiło – z IV RP. Byliśmy rozczarowani. Bo projekt IV RP nie dość, że wówczas nie wygrał, to do tego był skromny i mało ambitny. […] Postanowiliśmy więc wyciągnąć wnioski i wziąć się do roboty systemowej. Chcieliśmy tworzyć środowisko, wymyślać projekty, porządkować pewne sprawy, na nowo nazywać zjawiska i problemy. Przyjęliśmy też nowatorską, jak na polską prawicę, formułę interoperacyjności. To była nasza odpowiedź na poważną chorobę po naszej stronie sceny politycznej, którą ówcześnie było sekciarstwo czy jakiś rodzaj zamknięcia.

Marek Wróbel wyraża także swój stosunek działań patriotycznych podejmowanych przez obywateli: Nie ma takiej potrzeby, by wszyscy stawali do walki czy do pracy dla ojczyzny. Nie ma nawet takiej możliwości […]. Treścią życia nie jest walka. Walka jest niezbędna, by ochronić życie, ale nie ona jest celem. I jednak zachowajmy proporcje, bo nawet narzekając na odchodzenie młodzieży od Kościoła czy na rosnący konsumpcjonizm, pamiętajmy, jak wygląda młodzież niemiecka czy brytyjska. […] zagrożenia oczywiście są. Ale też uważajmy, żeby nie przesadzić. Na przykład nasza propaganda patriotyczna jest trochę zbyt toporna. Jeśli będziemy wszystkich wokół nadmiernie epatowali żołnierzami wyklętymi, to w końcu naprawdę nastąpi reakcja. Ale generalnie z dziesięciolecia na dziesięciolecie sytuacja się poprawia […]. Myśmy się mocno »odlewakowali« w ciągu ostatniego 30-lecia”.

− Proszę pana, przed wojną nie wiedziałem, co to jest antysemityzm. Do 1939 r. nie znałem tego pojęcia, nie doświadczyłem żadnej nienawiści ze strony Polaków. Mieszkaliśmy w Krakowie przy ulicy Saarego – zapewnia ocalały z Holokaustu Edward Mosberg w rozmowie z Jakubem Maciejewskim („Spotykam ludzi, którzy o Holokauście dowiadują się dopiero ode mnie”). Mosberg to osoba znana z głoszenia światu prawdy o niemieckich obozach koncentracyjnych. Obecnie zaangażował się również, jak sam mówi w zwalczanie „komunizmu w USA”. Bernie Sanders z Partii Demokratycznej obiecuje Amerykanom takie głupoty, jakie słyszałem w Polsce zaraz po II wojnie światowej. Młodzież wierzy, że będzie sobie szczęśliwie żyła, nie płacąc za nic, a nie wie, że za darmo to można dostać jedynie bólu głowy. 

Współpracownik fundacji From the Depths zapewnia, że Niemcy nie zmienili się tuż po przegranej wojnie. 

Zaraz po wyzwoleniu obozu w Linzu zakwaterowano mnie i mojego kolegę w jednym niemieckim domu. Tak się akurat złożyło, że był to dom, w którym kiedyś żyli rodzice Adolfa Hitlera – Klara i Alois. (…) Chcieliśmy zobaczyć, dlaczego gospodyni zasłoniła drzwi szafa i co ukrywa w pokoju. Weszliśmy na zewnątrz, kolega mnie podsadził przy oknie i omal mu z ramion nie spadłem. (…) Zajrzałem do pokoju i pierwsze, co zobaczyłem, to popiersie Adolfa Hitlera. Ale tam było więcej rzeczy, tam było właściwie całe muzeum wodza III Rzeszy i jego rodziców. Mosberg dostrzega zmianę u młodszych Niemców. Uważa, że część z nich brzydzi się zbrodni swoich przodków. Nie wolno karać dzieci za winy rodziców. Ale ważny jest stosunek do ich zbrodni. Jako dobry przykład podaje tu syna Hansa Franka. Jako dziecko mieszkał w okupowanym Krakowie, ale gdy dorósł zrozumiał, czego był świadkiem, to wyrzekł się swojego ojca. 

Marzena Nykiel w artykule „Niebezpieczna pseudonauka” analizuje, jak upadają podstawowe założenia ideologii gender a jej czołowi myśliciele z profesorem Christopherem Dumittem na czele wycofują się z wcześniej głoszonych tez. Przypomina również, że niedawno sam Jarosław Gowin, minister nauk i szkolnictwa wyższego, przekonywał, że położy się Rejtanem w obronie gender na uczelniach. Kanadyjski historyk wyznał, że treść jego książki „The Manly Modern Masculinity in Postwar Canada” jest w większości zmyślona. (…) „Myliłem się. Albo – mówiąc dokładniej – częściowo miałem rację, a resztę wymyślałem wszystko od A do Z, i nie byłem jedyny” – wyznał Dummit, przekonując, że całe środowisko naukowe skupione wokół gender studies naciąga lub fałszuje dane. 

Nykiel przytacza także przekłamania dokonane przez innych myślicieli, m.in. Margaret Mead. Opublikowała ona książkę „Dojrzewanie na Samoa”. Próbowała przekonać społeczeństwo, że wolność seksualna jest totalnie krępowana tylko przez sztywne zasady kulturowe. Była pionierką rewolucji seksualnej. Derek Freeman z uniwersytetu w Canberze ujawnił, że wyniki jej badań to oszustwo. Freeman spędził na Samoa wiele lat, wnikając głęboko w struktury społeczne mieszkańców wyspy. Dowiódł, że sfera płciowości jest wyjątkowo przez Samoańczyków chroniona i ceniona. Z kolei zoolog Alfred Kinsey, poprzez swoje przekłamania spopularyzował dewiacje seksualne. Przekonywał, że przeprowadził tysiące anonimowych ankiet z kobietami i mężczyznami. Kinsey przekonywał, że stosunki przedmałżeńskie i pozamałżeńskie służą rozwojowi emocjonalnemu oraz psychicznemu kobiet, powstrzymywanie się zaś od nich prowadzi do zaburzeń. Zachowania hetero-, bi- i homoseksualne polecił traktować jako równoważne, normalne i akceptowalne, orientację seksualną człowieka określił zaś jako continuum od hetero- do homoseksualizmu. Przekonywał, że dzieci są bardzo zainteresowane seksem od niemowlęcia. Według niego do normy seksualnej można było zaliczyć wszystko: masturbację, homoseksualizm, kazirodztwo, fetyszyzm, zoofilię, nekrofilię, pedofilię i inne perwersje. Dopiero po latach dr Judtih Reisman odkryła, że Kinsey popełnił uchybienia metodologiczne, źle i w sposób nienaukowy dobierał próby badawcze. 

W tygodniku przeczytać można komentarze bieżących wydarzeń pióra Andrzeja Zybertowicza, Jerzego Jachowicza, Wiktora Świetlika, Aleksandra Nalaskowskiego, Witolda Gadowskiego, Wojciecha Reszczyńskiego, Aliny Czerniakowskiej, Krzysztofa Feusette, Bronisława Wildsteina, Andrzeja Rafała Potockiego czy Marty Kaczyńskiej-Zielińskiej.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 18 listopada br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.  

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl  i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.