E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Archiwum

Wydanie nr 8/2020 (430)

6
SYGNALISTA NADAJE NIEOFICJALNY PRZEGLĄD TYGODNIA
12
TVN INFO KRZYSZTOF FEUSETTE
13
AMANTADYNA ZNÓW BĘDZIE W APTEKACH DOROTA ŁOSIEWICZ
14
ŚWIATOWE ŻYCIE REDAGUJE KONRAD KOŁODZIEJSKI
16
WOLNOŚĆ PRZEZ LIKWIDACJĘ JAN PIETRZAK
16
PRAWDA NIGDY NIE LEŻY POŚRODKU DOMINIK ZDORT
17
NIEZNOŚNY CIĘŻAR BALU BRONISŁAW WILDSTEIN
18
WALIZKA BARBARY WŁODARCZYK MICHAŁ KORSUN
20
OGNIEM NA WPROST ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
21
DOMY KULTURY WARTE WSPARCIA MARTA KACZYŃSKA-ZIELIŃSKA
22
FELIETON/POGAWĘDKA TOMASZ ŁYSIAK, JOLANTA GAJDA-ZADWORNA

TEMAT TYGODNIA

24
SPISKIEM W PRAWICĘ MAREK PYZA, MARCIN WIKŁO

KRAJ

30
Z PROF. ZBIGNIEWEM RAUEM ROZMAWIA JACEK KARNOWSKI
36
RESET ZJEDNOCZONEJ PRAWICY STANISŁAW JANECKI
39
GRA PANDEMIĄ KONRAD KOŁODZIEJSKI
42
WYŚCIG DO RATUSZA JAROMIR KWIATKOWSKI
46
ZWĄTPIENIE W PLATFORMĘ JAN ROKITA
49
Z PAWŁEM STYRNĄ ROZMAWIA WOJCIECH BIEDROŃ
52
KTO SIĘ BOI PLAKATÓW Z NIENARODZONYM DZIECKIEM DOROTA ŁOSIEWICZ
54
JEST NAS CORAZ WIĘCEJ DOROTA ŁOSIEWICZ

OPINIE

56
BADANIE TRAGEDII SMOLEŃSKIEJ – CO SIĘ DZIEJE? GLENN JORGENSEN

ŚWIAT

64
GDZIE TRAFI NAWALNY? MAREK BUDZISZ
67
Z MIROSLAVEM ŠKORĄ ROZMAWIA GORAN ANDRIJANIĆ

HISTORIA

70
KRWAWE ZAPUSTY JAKUBA SZELI WOJCIECH LADA

SIECI KULTURY

73
SKAZANA NA SIEBIE JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
75
ZAREMBA PRZED TELEWIZOREM PIOTR ZAREMBA
76
LUKA W ORGAZMIE ROBERT TEKIELI
77
WOJNA CYWILIZACJI ROBERT TEKIELI
78
CZYTANIE JAKO SPORT EKSTREMALNY WOJCIECH STANISŁAWSKI

KUCHNIA

88
MOJE SMAKI: HALINA JAKSA JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
89
SŁODKO-SŁONY/WILCZYM OKIEM ANNA MONICKA, PRZEMYSŁAW BARSZCZ

NA KONIEC

90
NIE TYLKO PIENIĄDZE, TO PRÓBA PARALIŻU PAŃSTWA HANNA KARP
92
PLANDEMIA A KONFLIKT INTERESÓW MACIEJ PAWLICKI
93
JAŁTA ALINA CZERNIAKOWSKA
94
FELIETONY LECH MAKOWIECKI, PIOTR CYWIŃSKI
96
KS. BLACHNICKI – MISTRZ NIESKALANY JAN POSPIESZALSKI
97
NIECHBY, NIECHBY… LESZEK DŁUGOSZ
98
HARAKIRI KULTURY KATARZYNA ZYBERTOWICZ
okładka
 
 

Dlaczego aż tak przeszkadzamy?

 

Wiele już przeżyliśmy fal ataków na nasze media, tworzone przez czytelników i wspólnotę redakcyjną, ale miniony tydzień pobił kolejne rekordy. Wstępniaki w największych dziennikach, uwaga potężnych portali, nawet kilka minut w głównym dzienniku potężnej telewizji komercyjnej. Leją się kłamstwa i obelgi. Pretekst? Właściwie preteksty. Bo nagrodę Człowieka Wolności tygodnika „Sieci” znowu przyznaliśmy niewłaściwej ich zdaniem osobie, bo patrzymy na ręce wszystkim politykom, bo bronimy prawdy, życia i nie zgadzamy się na kłamliwe nagonki na wybrane akurat cele. W tym te na Kościół, gdzie nieliczne wstrętne przypadki nadużyć są uogólniane na całą wspólnotę.

Szczególnie nieuczciwe jest używanie argumentu finansowego. Opisuje się nasze media jako niemal imperium, bogate i finansowane przez spółki z udziałem skarbu państwa. A fakty? Spółki z udziałem skarbu państwa jedyne, co robią, to nie dyskryminują nas, jak to czynią wielkie domy mediowe, dzielące reklamę ze źródeł prywatnych. Zajrzyjmy do „Rzeczpospolitej”, „Dziennika Gazety Prawnej”, spójrzmy na portale internetowe, włączmy telewizje, a dostrzeżemy zalew ogłoszeń rządowych i ze spółek skarbu państwa. To są sumy nieporównywalne z tymi, które trafiają do naszych mediów.

I jeszcze kilka liczb. Cały nasz roczny budżet (lokal, pensje, papier, opłaty, podatki itp.) to mniej niż 30 mln zł. Dla porównania: czysty zysk zagranicznego właściciela TVN w roku 2019 wyniósł w Polsce 540 mln zł. Zysk! A przed epidemią spółka Agora, wydawca m.in. „Gazety Wyborczej”, zapowiadała inwestycje w wysokości 1 mld zł. Podobne, miliardowe kwoty, to zyski niemieckich firm wydających media przeznaczone dla Polaków.

To jasno pokazuje, że wydając portal wPolityce.pl, tygodnik „Sieci”, magazyn „wSieci Historii”, nadając telewizję wPolsce.pl oraz realizując kilka innych przedsięwzięć, dysponujemy pieniędzmi będącymi promilem tego, jakie mają medialne potęgi. Musimy pracować ciężej, wszyscy za wielokrotnie mniejsze pieniądze, oglądając każdą złotówkę. A przecież tam jeszcze dochodzą pieniądze z samorządów, wielkich miast, które na propagandę nie żałują. Do tego dotacje z sorosowych źródeł.

Pytanie zasadnicze brzmi zatem: dlaczego aż tak przeszkadzamy? Nie mamy bogactwa, nie mamy siły, która z tego płynie, a wielkie platformy cyfrowe i inne monopole nas przyduszają i ograniczają, gdzie tylko mogą.

Odpowiedź jest w prawdzie, którą pracujący tu dziennikarze mają odwagę przedstawiać. Sprawdza się stara zasada, że promocja kłamstwa kosztuje miliardy, prawdy zaś bronić można taniej – o ile zostanie wypowiedziana. I o to chodzi. By tak domknąć system, tak zastraszyć wszystkich, by każdy bał się ją wypowiedzieć. By mogli kłamliwie z prezydenta zrobić pedofila (próbowali), by skuteczne i dobre dla Polaków rządy obozu Jarosława Kaczyńskiego prezentować wbrew faktom i liczbom jako klęskę (próbują), by radykalnie zdusić obronę wartości chrześcijańskich i patriotycznych (to będzie ich główny cel w najbliższych miesiącach).

W tle są także potężne interesy. Są siły, które aż przebierają nogami, by Polacy znowu konkurowali wyłącznie niskimi płacami, a przedsiębiorstwa będące jeszcze w narodowych rękach mogli przejąć za bezcen.

A możliwe, że lasy też. Dlatego ta lawina na nas spadająca jest tak wielka.

Mają niemal cały rynek, ale czytane przez Państwa pismo i inne nasze media są mocną barykadą oporu. Uznali najwyraźniej, że za mocną.

Zapewniamy, że dopóki sił starczy, nie ulegniemy. Nie złamią nas nagonkami, groźbami, pozwami, szyderstwem i przemilczaniem. Nie złamie nas to ani nie odbierze radości życia, pracy, budowania strefy dobra i optymizmu. Nie zmusi też do podlizywania się potęgom, na co wielu ludzi prawicy poszło. Bo bywa ciężko, ale zawsze pamiętamy, że nasi przodkowie, dzielni Polacy, mieli jeszcze trudniej. A jednak wytrwali.

PS Pytają Państwo często, jak można nam pomóc. Najlepiej wykupując prenumeratę. Zwykłą lub cyfrową. Szczegóły w stopce redakcyjnej lub na stronie wPolityce.pl.

 

Michał Karnowski 

„Sieci”: Spiskiem w prawicę

01.01.1970

W najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci” Marek Pyza i Marcin Wikło relacjonują i analizują niezwykle ciekawy artykuł „Tajna historia kampanii cieni, która uratowała wybory 2020 r.” w tygodniku „Time”, z którego wynika, że zmiana władzy w Waszyngtonie (przedstawiana jako „obrona demokracji”) była możliwa dzięki „nieformalnemu sojuszowi między lewicowymi aktywistami a tytanami biznesu”. I pytają - czy podobne mechanizmy socjotechniki nowych mediów również w Polsce mogą osiągnąć swój cel?

Czytaj więcej

Badanie tragedii smoleńskiej – co się dzieje?

01.01.1970

Tygodnik „Sieci” publikuje obszerny artykuł autorstwa byłego członka podkomisji smoleńskiej Glenna Jorgensena pt. „Badanie tragedii smoleńskiej – co się dzieje?”.

Czytaj więcej

Spiskiem w prawicę

01.01.1970

Politycy, organizacje pozarządowe, internetowi giganci i media. W tym czworoboku przez wiele miesięcy organizowana była utajniona operacja mająca na celu odsunięcie od władzy Donalda Trumpa. Udało się. Czy w Polsce też są możliwe takie gry? One już się toczą – piszą na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” Marek Pyza i Marcin Wikło.

Czytaj więcej

Reset Zjednoczonej Prawicy

01.01.1970

Już na wiosnę 2021 r. mają zostać wygaszone wszelkie wojny wewnętrzne prowadzące do wykrwawiania się obozu rządzącego – pisze na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” Stanisław Janecki.

Czytaj więcej

Kto się boi plakatów z nienarodzonym dzieckiem?

01.01.1970

Billboardowa akcja pokazująca nienarodzone dziecko w łonie matki, które przybrało kształt serca, wzbudza wściekłość lewicowych polityków i aktywistów – pisze na łamach tygodnika „Sieci”Dorota Łosiewicz i stawia pytanie, dlaczego tak się dzieje.

Czytaj więcej

Gdzie trafi Nawalny?

01.01.1970

Aleksiej Nawalny, najsłynniejszy dziś rosyjski, a może nawet światowy, więzień polityczny, przez wielu porównywany do Nelsona Mandeli, następne dwa lata i osiem miesięcy spędzi w kolonii karnej. Co to w praktyce oznacza? Z jakimi wyzwaniami przyjdzie mu się mierzyć? Jak obecnie wygląda rosyjski „archipelag gułag”, którego przejmujący obraz dał w swym dziele Aleksander Sołżenicyn? – zastanawia się na łamach tygodnika „Sieci” Marek Budzisz.

Czytaj więcej

Niemcy są szczególnie wyczuleni na jakąkolwiek krytykę

01.01.1970

Kiedy rozmawiam z moimi odpowiednikami z krajów UE – czy to ze Szwecji, czy z Hiszpanii – a są to rozmowy szczere i często serdeczne, najczęściej dochodzimy do wniosku, że mówimy o różnych społeczeństwach. Rozmówcy, reprezentanci socjalistycznych rządów, są pod wrażeniem informacji, że naszą konstytucję z zapisami silnie chroniącymi życie uchwalono bez udziału prawicy – mówi prof. Zbigniew Rau, minister spraw zagranicznych w rozmowie z Jackiem Karnowskim na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła