E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Sieci”: Dokończymy budowę IV RP

opublikowano: 20 sierpnia 2020
Sieci”: Dokończymy budowę IV RP lupa lupa
Fratria

Unikam w rozmowach o mediach pojęcia repolonizacja, bo źle oddaje ono nasze intencje. Tu nie chodzi o to, by walczyć z kapitałem zagranicznym, ale o wprowadzenie tych samych rozwiązań, które od lat funkcjonują w zachodnich demokracjach – zapewnia Joanna Lichocka, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, w rozmowie z Michałem Karnowskim na łamach tygodnika „Sieci”.

 

Zdaniem Joanny Lichockiej na rynku medialnym wciąż brakuje pluralizmu i ograniczana jest wolność słowa. Układ okrągłostołowy bardzo konsekwentnie pilnował, by nie było żadnej rzeczywiście niezależnej telewizji, nad którą nie ma kontroli. Przypomnę historię stacji RTL 7 – gdzie pracowało w pewnym momencie wielu niezależnych – która szybko zyskiwała widzów. Jak wieść niesie zaniepokojony tym Adam Michnik podejmował interwencje – przypomina Lichocka. Jej zdaniem Polska powinna zastanowić się nad wprowadzeniem mechanizmów, które działają na rynku prasy we Francji. Chodzi przede wszystkim o dekoncentrację i demonopolizację. Chociaż samą ustawę Francuzi stworzyli jeszcze przed wejściem do Unii Europejskiej, to jej nowelizacji dokonywali już w ramach struktur unijnych. Skoro nie było to wtedy problemem dla Komisji Europejskiej, nie widzę powodu, by zostało zablokowane, gdy po te same narzędzia sięgnie Polska. Mamy mniejsze prawa? Nie sądzę – podsumowuje.

Joanna Lichocka tłumaczy także skąd bierze się taka niechęć do obecnych mediów publicznych oraz czemu niektórzy chcieliby je zlikwidować.

Ci, którzy wcześniej mieli pełnię medialnej władzy, wiedzą, jakie to daje zyski, jak pozwala obalać jednych, promować innych. Pamiętam, gdy byłam dziennikarką „Rzeczpospolitej” i próbowałam umówić się na wywiad z jedną ze znaczących figur obozu III RP. Z cynicznym uśmiechem odpowiedział: „Pani redaktor, pani jest tam tylko tymczasowo, pani zaraz trafi do jakiejś prawicowej jaskini i nigdy stamtąd nie wyjdzie”. To, że to życzenie się nie spełniło, jest wspólnym sukcesem wolnych Polaków – czytamy. Jednocześnie posłanka mówi, że na Woronicza jest świadomość, że telewizja musi poprawić jakość przekazu w sferze publicystyki międzynarodowej czy pogłębionej informacji.

Była dziennikarka poświęca również sporo miejsca dyskusji nad gestem, który wykonała w Sejmie. Został on odebrany przez opozycję jako obraźliwy, a na Lichocką spadł zmasowany hejt. Otrzymała masę listów z wulgarnymi wyzwiskami. Zniknęłam na jakiś czas, by moja obecność w przestrzeni publicznej nie była wykorzystywana do ataków na walczącego o reelekcję Andrzeja Dudę. (..) Ale prawda jest zupełnie inna, niż przedstawiła to większość mediów, używając zmanipulowanej stop-klatki z moim zdjęciem – broni się posłanka.

Więcej na temat mediów w Polsce w „Sieci” dostępnym w sprzedaży od 17 sierpnia, także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła