„Sieci”: Mówią ofiary bankiera Czarneckiego

opublikowano: 24 listopada 2018
„Sieci”: Mówią ofiary bankiera Czarneckiego

W najnowszym numerze „Sieci” dziennikarze opisują wstrząsające historie ludzi, którzy stracili oszczędności swojego życia w instytucjach finansowych Leszka Czarneckiego.

Demaskują oni metody banków, które wykorzystując niewiedzę klientów, sprzedawały im niebezpieczne produkty finansowe. To, co nas spotkało, podkopuje zaufanie do całego sektora finansowego. – Przecież nie zostaliśmy oszukani przez żaden parabank, tylko przez bank! – mówią poszkodowani przez banki jednego z najbogatszych ludzi w Polsce.

Marek Pyza i Marcin Wikło w artykule „Opleceni pajęczyną Czarneckiego” relacjonują historie osób, które przez produkty oferowane w Getin Banku straciły oszczędności całego życia.

„Prędzej państwo polskie upadnie niż firma Leszka Czarneckiego” – mówili swoim ofiarom sprzedawcy w bankach należących do miliardera. Mieli wypracowane wyrafinowane metody okłamywania klientów. W różnych placówkach, w różnych miastach używali takich samych kruczków, by uśpić czujność i wcisnąć ofertę, która w ostatecznym rozrachunku pozbawiała oszczędności. Posługiwali się takimi samymi zwrotami, w identyczny sposób powoływali się na autorytet Czarneckiego jako człowieka sukcesu, który miał być gwarantem bezpieczeństwa inwestycji. Mamili, że oferta jest skierowana wyłącznie do najważniejszych klientów, że jest na tyle ekskluzywna i pilna, iż trzeba się na nią natychmiast decydować. Nie było ani słowa o obarczonych ryzykiem obligacjach, za to dużo mówiono o „rozwiązaniu” „korzystniejszym i bezpieczniejszym niż lokata”. Osobiści doradcy żerowali na budowanym latami zaufaniu, by ostatecznie naciągnąć na trefny towar i zgarnąć wyjątkowo wysoką prowizję. Wszystko wygląda na precyzyjnie zaplanowane oszustwo, do którego przeprowadzenia wyszkolono armię naciągaczy – relacjonują Pyza i Wikło. Zauważają, że wiele operacji związanych z zakupem podejrzanych lokat załatwiano bez odpowiedniej dokumentacji.

– Miałam pewne wątpliwości, bo chodziło o zamrożenie pieniędzy aż na dwa lata, jednak przekonały mnie nieco wyższe oprocentowanie i zapewnienia o bezpieczeństwie tej inwestycji. Następnego dnia rano zadzwoniłam do pani Agnieszki z banku i powiedziałam: „Jednak się zdecydowałam”. W odpowiedzi usłyszałam tylko: „To dobrze”. Nasza rozmowa szybko się zakończyła. Dostałam e-mail z numerem konta (w Idea Banku), na które przelałam 1/3 swoich oszczędności. Nie wiedziałam, że właśnie wtedy stałam się posiadaczką obligacji GetBacku. Niczego nawet nie podpisałam! – mówi jedna z oszukanych klientek Getin Banku.
W tygodniku „Sieci” także o planach odbudowy Pałacu Saskiego, związku z deklaracją Prezydenta Dudy powraca ważny temat reparacji za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej przez okupantów. W wywiadzie „Reparacje Polsce się należą” pytany przez Jacka Karnowskiego o to, kto faktycznie powinien ponieść koszty odbudowy Pałacu, Arkadiusz Mularczyk odpowiada:

– Rzeczywiście, w takich chwilach wraca pytanie, dlaczego to my mamy płacić za odbudowę czegoś, co zostało zniszczone w czasie II wojny światowej w wyniku zbrodni wojennych. To, co Niemcy zrobili w Warszawie, jest określane w prawie międzynarodowym jako „zbrodnia na mieście”. Do dziś Niemcy w żaden sposób nie zrekompensowali ani Warszawie, ani Polsce tego, co wówczas zrobili, zrównując z ziemią milionową stolicę dom po domu. To jest ważny przyczynek w debacie o odszkodowaniach, która przecież cały czas się toczy. Sama inicjatywa odbudowy Pałacu Saskiego jest i cenna, i słuszna, ale pamiętajmy, że właściwie w całej Polsce możemy znaleźć puste place po budynkach zburzonych przez okupantów. W niemal każdym mieście, miasteczku, a nawet we wsiach są miejsca, gdzie przed wojną stały piękne teatry, muzea, dworce kolejowe czy inne budynki użyteczności publicznej, po których nie ma śladu. O te straty także trzeba pytać naszych zachodnich sąsiadów. Wierzę, że przyjdzie czas, gdy te pytania padną także podczas rozmów na wysokim szczeblu. Mularczyk podkreśla, że kwestia ostatecznego wyjaśnienia i zamknięcia kwestii polskich strat wojennych jest priorytetową sprawą polskiego rządu.

Monika Jaruzelska w rozmowie z Piotrem Skwiecińskim („Stoję pośrodku”) zwraca uwagę na narastające wśród obywateli zmęczenie wywołane politycznym konfliktem między opozycją a partia rządzącą. Wskazuje, że sytuacja ta nie tylko nie prowadzi do rozwoju kraju, ale pociąga ze sobą opłakane skutki. Najlepszym rozwiązaniem wydawać się może próba zrozumienia obu stron konfliktu i odniesienie się do ich argumentacji i poglądów z szacunkiem.

– Bo ja stoję pośrodku. Staram się uspokajać emocje. Nienawiść daje siłę, ale odbiera rozum. A ja chcę rozumieć np. wyborców PiS, choć nigdy na tę partię nie głosowałam i pewnie nie zagłosuję. Choć staram się też zrozumieć wyborców Tuska. Są tacy, którym podoba się hejt wobec mnie ze strony środowisk LGBT albo feministycznych – gdy słyszą o moim szacunku dla tych, którzy mają poglądy antyaborcyjne. Ale też wielu moich znajomych gejów prywatnie mówi mi, że czują, iż działacze LGBT próbują narzucić im gejowską tożsamość jako coś, co powinno być dla nich tożsamością główną, a oni wcale tego tak nie czują. Człowiek to nie tylko jego orientacja seksualna. Chciałabym powiedzieć coś jeszcze, coś ważnego. Oto wybuchły kontrowersje wokół wzoru nowych paszportów i dla lewicy skandalem jest wydrukowanie tam formuły „Bóg Honor Ojczyzna”. A mnie, choć sama jestem niewierząca, to zupełnie nie razi, dla mnie to hasło historyczne. Czy mamy się wyrzec dziedzictwa przodków, np. „Bogurodzicy”? Wracając do paszportu, to dla mnie znacznie ważniejsze, żeby coraz więcej rodzin było stać z tych paszportów skorzystać, żeby mogły wyjechać na wakacje nad Morze Czerwone – podkreśla Jaruzelska.

W artykule „Imigracja ryzyka” Konrad Kołodziejski porusza temat rosnącej liczby imigrantów w Polsce. Omawia również skutki takiej sytuacji: Wywołuje to z kolei wiele konfliktów na tle ekonomicznym i socjalnym, wzmocnionych dodatkowo relatywnie wysokim przyrostem demograficznym wśród ludności muzułmańskiej. Krótko mówiąc, Europa Zachodnia zafundowała sobie tykającą bombę.
Kołodziejski opisuje także funkcjonowanie mniejszości muzułmańskiej: domaga się szerszego dostępu do życia publicznego, nie wykazując przy tym większych skłonności do respektowania norm i zwyczajów obowiązujących w Europie. W tej sytuacji każde ustępstwo na rzecz tej mniejszości musi w końcu prowadzić do stopniowej akceptacji islamu jako równoprawnej europejskiej kultury i systemu wartości. Brak ustępstw prowadzi z kolei do radykalizacji nastrojów i zaostrza istniejący konflikt. Ponadto zauważa, że kraje europejskie nie mają dziś żadnych instrumentów, aby skutecznie przeciwstawić się znacznie bardziej agresywnej kulturze muzułmańskiej.

W artykule „Dotknąć niepodległości” Dorota Łosiewicz opisuje powstanie filmu „Niepodległość” oraz komentarze, które pojawiły się po jego publikacji. Publicystka zauważa, że o ile film wzbudza niezwykle pozytywne emocje wśród widzów, o tyle historycy nie są już tak entuzjastyczni. Przytacza słowa Jana Engelgarda: – W filmie dominuje Józef Piłsudski, zdjęć z jego udziałem jest mnóstwo […]. Są jednak pewne granice, których przekraczać nie wolno – albowiem nie można historii naciągać, przemilczać niewygodne kwestie lub interpretować je bałamutnie. A tak niestety jest. […] Owszem, dla większości widzów te propagandowe zabiegi będą niewidoczne. Łosiewicz zaznacza, że inni historycy również zauważyli pewne niedociągnięcia, jednak Sławomir Cenckiewicz podkreślił, że […] wartością filmu są historyczne taśmy! Nie komentarze i narracja! Ożyli nam bohatery! Zwłaszcza ci pomniejszani i wymazywani z Dmowskim na czele.

Autorka przytacza także trudną historię powstania filmu: – […] na początku wcale nie było łatwo znaleźć partnerów do produkcji. Gdy zaczynaliśmy pracę trzy lata temu, nikt nie chciał z nami rozmawiać. Pomysł wydawał się abstrakcyjny […]. Pierwszą osobą, która połapała się, że mamy coś więcej, był pan Zygmunt Solorz.

W nowym numerze „Sieci” także specjalny dodatek „Bohaterowie Niepodległej” poświęcony lwowskim Orlętom. Ponadto w tygodniku przeczytać można także ciekawe komentarze bieżących wydarzeń pióra Katarzyny Zybertowicz, Jerzego Jachowicza, Wiktora Świetlika, Aleksandra Nalaskowskiego, Wojciecha Reszczyńskiego, Macieja Pawlickiego, Piotra Skwiecińskiego, Krzysztofa Feusette, Bronisława Wildsteina, Andrzeja Rafała Potockiego czy Marty Kaczyńskiej.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 26 listopada br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html. Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.