E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

„Sieci”: Schetyna hoduje nowego Palikota

opublikowano: 28 września 2019
„Sieci”: Schetyna hoduje nowego Palikota

Jak opozycja w Polsce traktuje w rzeczywistości walkę z tzw. mową nienawiści – analizują w nowym wydaniu tygodnika publicyści i dziennikarze „Sieci”. Z jednej strony finansowany przez PO SokzBuraka, a z drugiej wciągniecie na listę wyborczą Klaudii Jachiry, która w swoich pseudoartystycznych performensach jest w stanie obrazić każdego.

Aleksander Nalaskowski w artykule „Opamiętajcie się!” opisuje niebezpieczny trend szargania wszystkich najważniejszych wartości przez politycznych showmanów pokroju Janusza Palikota.Przypomina bulwersujące akcje tego polityka. Pamiętam jego show w Sali Kongresowej, owo wejście przy muzyce z „Gwiezdnych wojen” i lżenie biskupów („pasibrzuchów”) przy rechocie rodzącego się mainstreamu. Nikt z jego otoczenia się wtedy nie opamiętał, nikt nie powiedział: „Tak nie wolno!”.

Retoryka i sposób działania Palikota znalazły następców. Krytycznie o kościele katolickim wypowiedział się Leszek Jaźdżewski, a przysłuchiwał się temu wszystkiemu Władysław Kosiniak-Kamysz. Ale najostrzejszy i najbardziej wulgarny przekaz miał dopiero nadejść. Pojawił się w postaci pani Jachiry.

To ten typ obrzydliwości, któremu służy wszystko. Zarówno krytyka, jak i pochlebstwa. Bo ważne, aby być w mediach, „aby nazwiska nie przekręcali”. Ona ma sławę, miejsce na liście, a opozycja kolejne usta, które wyrażają to, czego innym powiedzieć nie wypada.

Dziennikarz pisze o całkowitym braku reakcji i krytyki ze strony środowiska, które wpuściło Jachirę do politycznego świata. Dlatego prognozuje, że dalej będzie ona obrażać wszystkie świętości i drwić z powagi śmierci. Nalaskowski nie kryje oburzenia zaostrzającym się językiem w debacie politycznym. Dziwi się, że opozycja tak często atakuje ludzi za wygląd, kpiąc między innymi ze wzrostu polityka prawicy lub szkalując jego rodzinę.

Marek Pyza i Marcin Wikło w artykule „Platforma hejterska” wracają do tematu podjętego w poprzednim numerze „Sieci”, w którym ujawnili, kto kryje się za profilami SokzBuraka i jaki związek z nim ma Platforma Obywatelska. Po ujawnieniu finansowania przez PO najbardziej hejterskiej części Internetu politycy opozycyjnej partii nabrali wody w usta. Pyza i Wikło wskazują na także na sondaże.

Walkę PO o głosy najlepiej podsumowują sami Polacy. W sondażu IBRiS tylko 4,8 proc. badanych stwierdziło, że formacja Schetyny ma najlepszą kampanię. Na prowadzoną przez PiS wskazało aż 57,1 proc. Polaków. Pozostałe komitety nie osiągnęły w tej ankiecie 5-proc. wyniku. Co gorsze dla PO – ta tendencja się pogłębia. […] Nic więc dziwnego, że gdy dodatkowo ujawniliśmy, że SokzBuraka stworzył etatowy dziś pracownik PO, główna siła opozycyjna próbowała to przemilczeć. Politycy Platformy jak jeden mąż zaprzeczali, by znali Kozaka-Zagozdę, ale jakoś nikt nie podważył tego, że partia go zatrudnia. Jak więc to możliwe, że nikt go nie zna? Ani skarbnik (który mu przecież płaci) Mariusz Witczak, ani szef klubu parlamentarnego Sławomir Neumann, ani ich koledzy. Czy będą w tej sprawie na tyle transparentni, że ujawnią swoje billingi, by udowodnić, że nie mają regularnych kontaktów z Kozakiem-Zagozdą? Jeden Marcin Kierwiński przed kamerą telewizji wPolsce.pl „nie wykluczył”, że go zna – piszą dziennikarze..

W artykule „Wróg według »Wyborczej«” Konrad Kołodziejski omawia artykuły w „Czarnej księdze PiS” publikowane w „Gazecie Wyborczej”:

Po przejrzeniu najnowszej »Czarnej księgi PiS« umysł nieodparcie podąża w stronę skojarzeń z »zaplutym karłem reakcji«. Ten słynny plakat pochodzący z okresu wdrażania władzy ludowej byłby doskonałą ilustracją publikacji wydanej właśnie przez »Gazetę Wyborczą«”. Autor opisuje retorykę stosowaną w artykułach: Wróg jest miernotą stającą na drodze historii do nieuchronnego postępu, jest parszywy, wulgarny i żeruje na najniższych instynktach. Trzeba go ciągle demaskować, zwalczać, piętnować, bo zrzuci cały kraj w otchłań i pogrąży go w nienawiści. I wtedy, i dziś stawia mu opor niewielka garstka światłych ideowców, którzy muszą zapanować nad otumanionym społeczeństwem, aby wyzwolić je z przesądów podsycanych przez żądną władzy cyniczną klikę. W walce z takim wrogiem nie warto się trzymać reguł, bo stawka jest zbyt wysoka. Kołodziejski wskazuje, że przeglądając kolejne artykuły w »Czarnej księdze PiS«, trudno znaleźć trop do jakiejkolwiek rzeczowej polemiki. Nie z powodu silnych argumentów, przeciwnie – z powodu ich braku. To poziom emocji tak wysoki, że wykracza poza ramy normalnej dyskusji. I takie zapewne jest założenie publikacji: z jej tezami po prostu się nie dyskutuje, lecz bierze się je na wiarę. Kto myśli inaczej, ten wróg. Zauważa także, że skądinąd byłby to bardzo ciekawy przyczynek do innej dyskusji – na temat poziomu frustracji i rozgoryczenia środowisk, które w ostatnich latach straciły władzę i część wpływów.

Piotr Filipczyk w artykule „Wszystkie twarze doktora Haidara” przybliża polityczną sylwetkę Riada Haidara i opisuje jego ostatnie działania. Cytuje słowa wicepremiera Jacka Sasina komentujące wypowiedzi Haidara:

Jesteśmy wdzięczni Riadowi Haidarowi. Dziękuję mu z tego miejsca, że miał tę odwagę, żeby publicznie ujawnić, jaki jest plan, prawdziwe zamiary Koalicji Obywatelskiej. Wzywam polityków Platformy: wyjdźcie i powiedzcie Polakom, że jesteście za ograniczeniem, a de facto likwidacją programu 500+, za małżeństwami homoseksualnymi z prawem do adopcji dzieci”.

Autor wskazuje też, że działaczom PO z Lubelszczyzny wciąż trudno w to uwierzyć, ale ich nowy lider Riad Haidar rzeczywiście powiedział wszystkie te rzeczy w porannym programie Roberta Mazurka w RMF FM. Filipczyk wyjaśnia: »Zostanie dla tych faktycznie potrzebujących« – wypalił polityk na pytanie o losy 500+, gdy do władzy dojdzie dzisiejsza opozycja […]. »Ja osobiście jestem za« – powiedział z kolei bialski lekarz zapytany o to, czy jest zwolennikiem małżeństw homoseksualistów.

Autor zauważa, że właściwie wciąż nie wiadomo, dlaczego z Riada Haidara próbowano zrobić kolejną twarzą antypisu. Ani on za bardzo znany, ani popularny, ani politycznie zasłużony […]. Sporych rozmiarów hagiografia opublikowana w »Newsweeku«, nauczająca lud antypisowski o niemal świętym lekarzu, ratującym dzieci i współpracującym z Jurkiem Owsiakiem, nie spełniła zaś chyba założonych celów– była zbyt słodka, by nie zemdlić […]. Riad Haidar już kilka razy próbował wejść do dużej polityki. W 2011 r. został zaprezentowany widzom TVN w gronie… »egzotycznych kandydatów« startujących do Senatu.

W wywiadzie „Na »Legiony« marsz”Michał Karnowski rozmawia z Maciejem Pawlickim, producentem filmu „Legiony”. Pawlicki przypomina, że czytelnicy tygodnika »Sieci« pierwsi dowiedzieli się o naszym planie nakręcenia »Legionów«, wiedzą zatem, jaki cel nam przyświecał: opowiedzieć w atrakcyjny sposób o garstce chłopców i dziewcząt, którzy rzucili wyzwanie trzem imperiom. I – sądząc po reakcji widzów – to się udało. Opowiedział także o współpracy z innymi twórcami filmu: Nasze twórcze spory dotyczyły tego, jak skutecznie osiągnąć cel, tzn. zrobić film nie tylko dla widowni – z całym dla niej szacunkiem – zakochanej w polskiej historii, która mocno utożsamia się z legionistami, ich walką o niepodległość, która chce filmu wyrazistego w patosie. Dla mnie ważne było, aby był to film także dla tych, którzy niewiele o historii wiedzą, niekoniecznie się nią do tej pory interesowali, a chcą zobaczyć w kinie porywającą, emocjonującą historię […]. Wyzwaniem jest skutecznie opowiadać o ważnych sprawach wielu widzom.

Pawlicki podkreśla, że to obraz pokazujący nie tyle, że Polacy nie chcą wolności, ile raczej, że nie wierzą, że ona jest możliwa, na wyciągnięcie ręki, nie mają w sobie tej siły wielkiego marzenia, którą miał Piłsudski, Strzelcy i Drużyniacy. To się przełamuje, legioniści pozyskują serca Polaków, ale przejść musieli przez ten gorzki czas niezrozumienia […]. Ilu ludzi tworzyło polską kulturę w czasie zaborów? Ilu wybierałświadomie trudnąścieżkę polskości? Naprawdę nie tak wielu. W sumie kilkudziesięciu twórców opowiedziało nam Polskę, przechowało ją w głowach i sercach pokoleń i tych młodych w 1914 r. chłopaków, których rodzice, dziadkowie i pradziadkowie żyli w zniewolonym kraju.

W tygodniku przeczytać można również komentarze bieżących wydarzeń pióra Katarzyny o Andrzeja Zybertowiczów, Jerzego Jachowicza, Wiktora Świetlika, Aleksandra Nalaskowskiego, Witolda Gadowskiego, Wojciecha Reszczyńskiego, Krzysztofa Feusette, Bronisława Wildsteina, Andrzeja Rafała Potockiego czy Marty Kaczyńskiej-Zielińskiej.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 30 września br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.