„Sieci”: Skuteczna broń Orbána

opublikowano: 17 kwietnia 2018
„Sieci”: Skuteczna broń Orbána
Sieci

"Bez wygranej wojny o media nie byłoby trzeciego, tak wielkiego wyborczego zwycięstwa Fideszu" -  pisze Grzegorz Górny w nowym numerze "Sieci".

Wykorzystując przykład wyborczego sukcesu węgierskiej partii, która dosłownie zdeklasowała przeciwników (zdobyła poparcie aż 49 proc. Węgrów, którzy poszli do urn), publicysta wskazuje, jak ważne znaczenie w wyborczej batalii ma sukces medialny.


Orbán zrozumiał […], że bez środków masowego przekazu można zdobyć władzę, ale nie da się bez nich dłużej rządzić. Do tamtej pory hołdował przekonaniu, że rząd powinien mieć wpływ jedynie na media państwowe, które pełnią misję publiczną, a resztę należy pozostawić prawom wolnego rynku. Zderzenie z rzeczywistością okazało się jednak bolesne. Większość prywatnych mediów nie była wcale ani niezależna, ani obiektywna, lecz stała się agresywną stroną ostrego sporu politycznego - tłumaczy publicysta.

 

Szersza analiza tematu jasno pokazuje, że w ostatnich dekadach znaczenie mediów zmieniło się tak diametralnie, że stały się one niemalże bronią masowego rażenia:


[…] Stacje telewizyjne, rozgłośnie radiowe, redakcje prasowe czy portale internetowe mogą się stać odpowiednikami baz wojskowych jednych państw na terytorium drugich. Biorą udział w operacjach psychologicznych, stosując manipulację, dezinformację, prowokację. Uaktywniają się zwłaszcza w chwilach, gdy dochodzi do konfliktu interesów pomiędzy krajami […]. Pełnią wówczas funkcję piątej kolumny w przestrzeni informacyjnej, czyli w swoistym systemie nerwowym przeciwnika. Długotrwałymi kampaniami potrafią niszczyć niewygodnych ze swojego punktu widzenia polityków i promować tych, którzy odpowiadają ich interesom. To abecadło w akademiach wojskowych nie tylko Rosji czy Chin.

 

Górny podkreśla jednak, że mimo medialnego szumu, dla świadomych wyborców nie bez znaczenia pozostaje kwestia wiarygodności danego ugrupowania oraz konsekwentna realizacja postulatów, które politycy zadeklarowali w swoim programie wyborczym:

 

Kiedy w 2010 r. Fidesz zdobywał po raz pierwszy większość konstytucyjną, wyborcy głosowali na składane przez niego obietnice. Gdy po dwóch kadencjach podtrzymali swój demokratyczny werdykt, opowiedzieli się już nie za obietnicami, lecz za realizowanym programem i dokonującymi się zmianami. Uznali, że partia Viktora Orbána wypełniła to, co zapowiadała, i najlepiej gwarantuje rozwój kraju w najbliższej przyszłości. Bez kapitału wiarygodności, zbudowanego na dotrzymaniu przedwyborczych obietnic, ponowne zwycięstwo nie byłoby możliwe.

 

Więcej na temat roli mediów w politycznych rozgrywkach w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 16 kwietnia, także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

 

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła